|
czwartek, 13 grudnia 2001 r., godz: 20:19
15 tys. zł odszkodowania domaga się od Sportowej Spółki Akcyjnej "Pogoń" kibic Marcin B., który podczas meczu został poparzony petardą. Proces rozpoczął się w czwartek.- MKS miał przygody, ale w historii naszej spółki to pierwszy taki przypadek - powiedział "Gazecie" Andrzej Sondej, p.o. dyrektor SSA Pogoń. Proces rozpoczął się wczoraj w wydziale cywilnym Sądu Rejonowego w Szczecinie. Marcin B. jest zagorzałym kibicem Pogoni. Chodzi na wszystkie mecze w Szczecinie, na niektóre jeździ do innych miast. 25 listopada 2000 r. wybrał się na stadion przy ul. Twardowskiego na ostatni ubiegłoroczny mecz o Puchar Ligi Pogoń - Amica Wronki. Obejrzał zaledwie kilka minut spotkania - do chwili, gdy Dariusz Gęsior strzelił Amice gola. - Zaraz potem usłyszałem huk, wystrzał - mówił przed sądem Marcin B. - a potem poczułem uderzenie. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że mam poparzoną nogę. Od brzucha i uda 25-latka odbiła się płonąca petarda. Zwijającego się z bólu kibica koledzy odprowadzili do bramki sektora. Pogotowie odwiozło go do szpitala przy ul. Unii Lubelskiej. - Tam po pierwszym rozpoznaniu lekarskim okazało się, że mam oparzenia drugiego stopnia lewego uda, lekko poparzony brzuch i zewnętrzną część dłoni oraz stłuczenia brzucha - wyliczał Marcin B. - Przez miesiąc musiałem zgłaszać się na zmiany opatrunków. Bolał mnie brzuch. Okazało się, że w wyniku uderzenia mam krwiaki, które usuwano mi w szpitalu na Pomorzanach. Zmuszony byłem wziąć urlop z pracy. Nie chciałem korzystać ze zwolnienia lekarskiego, bo straciłbym wtedy premię i część pensji. Marcin B. już w ubiegłym roku usiłował dochodzić odszkodowania. - Ówczesny dyrektor SSA Pogoń uznał jego roszczenia. Wtedy jeszcze znacznie niższe - tłumaczy Sondej. - Ale towarzystwo ubezpieczeniowe Daewoo, w którym spółka jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej, odmówiło wypłaty. Uznało, że szkoda nie wynikła z przyczyn określonych umową ubezpieczenia. Marcin B. chce uzyskać 15 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Tak oszacował koszty uszczerbku na zdrowiu oraz straconej odzieży: markowych dresów, kurtki i koszulki Pogoni. Wczoraj sąd namawiał strony do ugody. Adwokat Marcina B. stwierdził, że jego klient gotów jest pójść na ugodę, jeśli SSA Pogoń wypłaci mu 12 tys. zł. Andrzej Sondej zgodził się tylko na 2 tys. zł. - W obecnej tragicznej sytuacji finansowej spółki to i tak kwota powyżej naszych możliwości - uzasadniał. Do ugody nie doszło. Sąd zdecydował, że wystąpi do towarzystwa ubezpieczeniowego Daewoo o przekazanie akt szkodowych tej sprawy. W nich być może zawarta będzie opinia komisji lekarskiej powołanej przez towarzystwo. O ile zajdzie taka potrzeba, sąd powoła biegłych. Termin następnej rozprawy wyznaczony będzie z urzędu. Strony w każdej chwili mogą jeszcze pójść na ugodę. źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||