|
piątek, 30 listopada 2001 r., godz: 15:21
O ofertach od krajowych potentatów dla lidera Pogoni, Pawła Drumlaka, mówiło się od co najmniej dwóch lat. Najbliżej był przejścia do Wisły, lecz krakowianie zażądali podpisania zbyt długiego - zdaniem piłkarza - kontraktu. Teraz, wspólnie z Bartoszem Ławą, Drumlak podjął negocjacje z działaczami Legii. Do pierwszego spotkania doszło we wtorek w Warszawie. - To były wstępne rozmowy. Przedstawiciele klubu chcieli się dowiedzieć, czy piłkarze są zainteresowani zmianą barw. I otrzymali odpowiedź twierdzącą - zdradził menedżer Drumlaka, Czesław Boguszewicz. - Na początku przyszłego tygodnia rozpoczniemy rozmowy na tematy finansowe. Firma Marka Profusa będzie reprezentować tylko Pawła, z którym już dawno podpisaliśmy stosowną umowę. Natomiast Ława sam stara się załatwić angaż w Legii. - Uznałem, iż na tym etapie pomoc pośredników nie jest mi potrzebna. Dlatego zdziwiłem się, gdy przeczytałem w waszej gazecie, że moje sprawy prowadzi pan Profus. To nieprawda - spokojnie wyjaśnił Ława. - Na razie więcej jest zamieszania, niż konkretów. Obaj piłkarze Pogoni mają "błogosławieństwo" prezesa Sabriego Bekdasa: - Każdy piłkarz może odejść. Wiem, że Paweł i Bartosz spotkali się z przedstawicielami Legii, ale do mnie nikt z warszawskiego klubu jeszcze się nie zgłosił. Drumlak najchętniej pozostałby w Szczecinie. Pogoń ma jednak kłopoty i dlatego piłkarze szukają pracy gdzie indziej. Nie będę jednak nikogo prosił transfery. To Legia ma się zgłosić do mnie, a nie ja do Legii. Początkowo Bekdas za karty Ławy i Drumlaka żądał po 1,5 miliona marek. Teraz, gdy nie może pogardzić żadnym groszem, nie będzie już dyktował takich odstraszających sum. - Legia, jeśli będzie ze mną poważnie rozmawiać, zapłaci znacznie mniej. Ile? Na pewno się dogadamy - dodał Turek. - Prezes Bekdas bardzo szybko nauczył się reguł panujących w polskim futbolu - ocenił Ława. - Dlatego jestem przekonany, że nie będzie stwarzał najmniejszych przeszkód i zniechęcał kontrahentów sumami wziętymi z księżyca. Wyżej notowany w krajowym rankingu jest Drumlak, ale jego karta powinna być tańsza niż młodszego kolegi. - Kontrakt Pawła w Szczecinie jest ważny jeszcze tylko pół roku. Natomiast Bartosz powinien reprezentować barwy Pogoni przez półtora roku - przypomniał Boguszewicz. - A skoro Drumlak w czerwcu będzie wolnym zawodnikiem, to nie wyobrażam sobie, żeby teraz Bekdas nie uelastycznił stanowiska. - Rzeczywiście, Paweł jest w lepszej sytuacji niż ja - potwierdził reprezentant młodzieżówki. - Może przemęczyć się do czerwca, a później odejdzie za darmo. W moim przypadku tak łatwo nie będzie. Za wszelką cenę nie będę jednak dążył do zmiany klubu. źródło: PS
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||