|
niedziela, 18 listopada 2001 r., godz: 19:07
Mariusz Kukiełka, pomocnik Amiki, przez cały mecz Pogoń - Amica nie miał łatwego życia. Gdy tylko znalazł się przy piłce, od razu kibice zaczynali go wulgarnie wyzywać, gwizdać albo krzyczeć "Kukiełka - Białoruś".
- Co Pan sądzi o zachowaniu publiczności? - Przy ocenie musiałbym użyć paru wulgarnych słów. Oczywiście kibice mogą wołać, co chcą, bo to ich prawo. Ale mnie nie interesuje zachowanie opryszków i chamów. Ta grupka jedynie odstrasza wielu normalnych kibiców, którzy chętnie przyszliby na stadion, ale po to, by oglądać dobry mecz, a nie słuchać paru wulgarnych słów od takich ludzi. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||