|
środa, 14 listopada 2001 r., godz: 11:15
Gra poszczególnych drużyn w nowym systemie ligowym nabrała innej, większej wartości. Każdy mecz był o wszystko i dlatego również inaczej trzeba spojrzeć na postawę zespołów w minionej rundzie. Ocena wygląda tak:
Odra Wodzisław: największa rewelacja rozgrywek - dzięki tanim wypożyczeniom; gdyby nie celowe łamanie przepisów polegające na prowokowaniu kibiców oraz ośmieszaniu przeciwników (debilne przebieranki i tańce) po każdym strzelonym golu, można by ten zespół stawiać za wzór godny do naśladowania. Wisła: polska drużyna marzeń, która, niestety, w tej fazie rozgrywek zawiodła, ale w dalszym ciągu jest głównym kandydatem na "majstra". Legia: występki pucharowe potwierdziły, że zespół z ulicy Łazienkowskiej jest za silny na słabych i za słaby na mocnych. Polonia: przeinwestowanie spowodowało zbyt duże "jesienne wahanie formy", lecz "Czarne Koszule" będą groźne dla potentatów. Pogoń: jeśli "obiecankowo-cacankowy" mecz pomiędzy władzami Szczecina i panem Tureckim nie zostanie zakończony remisem, to na wiosnę w drużynie portowej nastąpi sezonowa wyprzedaż i do walki ligowej desygnowani zostaną juniorzy. Amica: praca w klubie jest na wskroś profesjonalna, ale ciągle brakuje przysłowiowej kropki nad i, by sukcesy międzynarodowe zespołu stały się realne; może już na wiosnę? Ruch: gdyby nie rozwolnienie i zatwardzenie, które spowodowało sześciominutowe opóźnienie rozpoczęcia drugiej połowy w ostatnim meczu jesiennej kolejki, można by pogratulować zespołowi z ulicy Cichej, a tak smród za niebieskimi będzie się długo ciągnął. GKS: im mniej oficjalnych pieniędzy w klubowej kasie, tym lepsze wyniki w lidze; czyżby Ojciec Chrzestny wymyślił nowy środek motywacyjny dla graczy, który oczywiście nie ma nic wspólnego z "przystadionową pralnią"? Śląsk: mimo lepszego bilansu w bezpośredniej rywalizacji z Ruchem, wrocławianie zostali "wykolegowani" z grupy mistrzowskiej przez bezradnych jak niemowlaki sędziów i obserwatora; jednak skoro w Radomsku dyżurny wrocławski trefniś nie miał okazji, by robić za małpę, to teraz trzeba się bronić przed degradacją, a ja mam nadzieję ujrzeć po kolejnym golu Remigiusza Jezierskiego imitację lotu oceanicznego głuptaka. Zagłębie: spektakularne sprowadzenie przez prezesa Kardelę "konia trojańskiego" do zespołu zaowocowało grą w grupie spadkowej oraz zwolnieniem trenera Majewskiego; pomyśleć, że Stefan jeszcze w lipcu (według Kardeli) był cudotwórcą, a w listopadzie został szarlatanem. Radomsko: z drugoligowym składem stanowili tylko tło w pierwszoligowej rywalizacji; bez wzmocnień jest się "chłopcem do bicia". Ostrowiec Św.: słomiany zapał sportowych decydentów KSZO został zgaszony przez tragiczną powódź; jeśli nic się nie zmieni, to czarno widzę tę drużynę na wiosnę. Groclin: panu Drzymale zabrakło cierpliwości i przeprowadził fatalne roszady szkoleniowe na zasadzie "zamienił stryjek siekierkę na kijek", które muszą opóźnić powstanie piłkarskiego imperium w Grodzisku Wielkopolskim. Górnik: gdyby żył Dołęga-Mostowicz, to miałby wspaniały materiał na książkę pod tytułem "Kariera futbolowego Stanisława, przepraszam, Nikodema Dyzmy". Widzew: życie ponad stan w ostatnich latach spowodowało, że słynny widzewski charakter został zdewaluowany i kto wie, czy nie grozi mu upadłość; jedyna nadzieja w duecie "Grajek - Wdowiec", ale z pustego to i ponoć Salomon nie przeleje. Stomil: na tak "gołych oponach" można dojechać tylko do drugiej ligi. źródło: Przegląd Sportowy
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||