|
czwartek, 1 listopada 2001 r., godz: 17:11
Niedzielny mecz da odpowiedź, który zespół zajmie pierwsze miejsce w grupie B. Legii wystarczy remis, Pogoń musi wygrać.Ostatni mecz Pogoni z Legią w Szczecinie obejrzało 22 tys. kibiców. To rekordowa frekwencja w ostatnich latach na stadionach ekstraklasy. Tak było w sierpniu 2000 r. Tym razem, choć obie drużyny znów zajmują najwyższe miejsca w tabeli, w niedzielę nie należy spodziewać się podobnie wysokiej liczby kibiców. Jednak w niedzielę Pogoń i Legia zagrają o wyższą niż przed rokiem stawkę - mistrzostwo jesieni grupy B. Jak zwykle zaprzyjaźnieni kibice obu drużyn zasiądą wspólnie na szczecińskim stadionie, a warszawianie obejrzą pojedynek... za darmo. To rewanż szczecińskiego klubu za pierwszy mecz, który odbywał się w stolicy. Tam szczecińscy kibice weszli bezpłatnie. Przed rokiem tytułem mistrza jesieni mogli się chwalić szczecińscy piłkarze. Bliżsi tego tytułu są na razie ich rywale, którzy przewodzą tabeli w grupie B. Szczecinianie dwie kolejki temu jako pierwsi w grupie, choć mało kto w Polsce dawał im szansę, wywalczyli awans do grupy mistrzowskiej. - Teraz widać, jaką wartość przedstawia nasze zwycięstwo we Wrocławiu - mówi Kazimierz Węgrzyn, obrońca Pogoni. - Jak to dobrze, że mecz z Legią nie jest dla nas spotkaniem o "być albo nie być", ale w spokoju możemy się do niego przygotować i postarać o dobre zakończenie rundy zasadniczej. Portowcy do meczu trenują od wtorku, gdyż w poniedziałek mieli wolne. Z gry wykluczony jest Maciej Stolarczyk, który będzie pauzował za kartki, kontuzjowani są Paweł Skrzypek, Siergiej Szypowski, Piotr Dubiela i Maciej Kaczorowski.- Jesteśmy już przyzwyczajeni, że co mecz, to inny skład, bo ktoś znowu wypada z gry - mówi Jerzy Podbrożny, pomocnik Pogoni. - Szkoda Maćka, bo obrońcy rozumieli się coraz lepiej, a teraz może się to posypać. Legia ma mniejsze kłopoty kadrowe. Do nieobecności Jacka Zielińskiego trener Dragomir Okuka zdążył się przyzwyczaić, a pozostali piłkarze są zdolni do gry. W Szczecinie najprawdopodobniej zagra także Sylwester Czereszewski, który niedawno wrócił z Chin. - Skoncentrowani jesteśmy w stanie z nimi wygrać - uważa Jacek Kosmalski, napastnik Pogoni, który kilka lat temu krótko występował w Legii. - Podejdziemy do tego spotkania podobnie jak do innych wygranych. - Kluczem do zwycięstwa jest otwarty futbol. Musimy ich od początku zaatakować i starać się strzelić pierwsi bramkę - uważa kapitan drużyny Robert Dymkowski. Szczecinianie są w o tyle lepszej sytuacji, że Legia w czwartek późnym wieczorem grała spotkanie rewanżowe z Valencią w pucharze UEFA. Warszawianie wrócą do Polski w piątek i prawdopodobnie przed meczem z Pogonią zdążą przeprowadzić tylko jeden rozruch. - To może mieć dwojakie znaczenie: po meczach pucharowych niektórym lepiej się gra w lidze, ale miejmy nadzieję, że Legia będzie trochę zmęczona i dla nas będzie to korzyść - dodaje Dymkowski. - Trenerzy wymyślą coś odpowiedniego na spotkanie, a my postaramy się tak to zrealizować na boisku, by rozstrzygnąć je na swoją korzyść - stwierdza Podbrożny. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||