|
piątek, 26 października 2001 r., godz: 11:30
Prezes Pogoni Szczecin rusza na wojnę z władzami miasta. - Jutro rano złożę pozew i będę domagał się oddania mi 18 milionów złotych z odsetkami - powiedział "ŻYCIU" Sabri Bekdas w czwartek wieczorem.Spór między Bekdasem a władzami miasta, dotyczący przekazania gruntów wokół stadionu jako definitywną dzierżawę dla Sportowej Spółki Akcyjnej Pogoń Szczecin, trwa prawie 2 lata. - Zainwestowałem już18 mln złotych i teraz miasto musi mi oddać pieniądze - żali się Bekdas. - Poprzednie władze podpisały ze mną umowy, których obecne nie chcą respektować. Gdy skontaktowaliśmy się wczoraj z prezydentem Szczecina Edmundem Runowiczem - ten nic nie wiedział o żadnym procesie. - Pan Bekdas ma zamiar założyć nam sprawę w sądzie? Pierwsze słyszę! - powiedział Runowicz, odsyłając nas do mecenasa Marka Mikołajczyka, wcześniej biorącego udział w negocjacjach z Bekdasem z ramienia urzędu miasta, a teraz reprezentującego go w sprawach prawnych. - Naprawdę chce nam wytoczyć proces? - powiedział zdziwiony Mikołajczyk. - Ciekawe tylko, co ma na myśli, mówiąc, że władze miasta nie realizują zawartych wcześniej umów. Jeżeli pokaże mi choćby jedną taką umowę, to z pokorą schylę przed nim czoło. Zdaniem Mikołajczyka wina za fiasko rozmów w sprawie przekazania gruntów leży wyłącznie po stronie tureckiego biznesmena. - Zaproponowaliśmy panu Bekdasowi przekazanie 8 hektarów terenów wokół stadionu w formie definitywnej umowy dzierżawy oraz 9 hektarów działek w ramach przedwstępnej umowy dzierżawy. Nie mogliśmy z dnia na dzień wygonić stamtąd działkowców. Jednak do końca 2002 roku również i te tereny miały być przekazane Sportowej Spółce Akcyjnej. Pan Bekdas doskonale o tym wiedział, ale nie podpisał umowy - wyjaśnia adwokat urzędu miasta. - Sprawa jest prosta - albo miasto przekaże tereny, albo będzie musiało zapłacić odszkodowanie. Ciągle uważam, że możemy się dogadać, a wtedy jestem w stanie zadeklarować w umowie zainwestowanie w klub dodatkowych 40-45 mln złotych - twierdzi Bekdas. Pogoń znajduje się w bardzo złej sytuacji finansowej. Piłkarze nie otrzymują pensji, a ostatnio zespół opuścili Dariusz Dźwigała i Dariusz Gęsior, a następny w kolejce jest Jerzy Podbrożny. - Tak się zastanawiam - niby dlaczego mielibyśmy pomóc Bekdasowi? Przecież on nie płaci długów, nie płaci piłkarzom. Sprzedaje zawodników po cenie niższej od kosztów zakupu. Przestał finansować drużyny młodzieżowe, a stadion ma za darmo. Myślę, że on chyba czeka już tylko na te swoje hotele i baseny... - konkluduje Mikołajczyk. Czekamy na opinie na forum źródło: Życie
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||