|
czwartek, 18 października 2001 r., godz: 14:41
- Każdy, kto choć otarł się o piłkę, wie, że dla takich meczów jak ten z Valencią warto zostać piłkarzem - mówi kapitan Legii Cezary Kucharski przed dzisiejszym meczem Pucharu UEFA. Trener Dragomir Okuka zgrupował swoich graczy na pobliskiej Agrykoli. Teren opuścili tylko na trzy godziny. Po to, by o 16 odbyć trening na głównej płycie przy Łazienkowskiej (w porze meczu, czyli o 19 ćwiczyli Hiszpanie). Byli wszyscy wpisani do szerokiego składu pierwszego zespołu. Zabrakło tylko Stanko Svitlicy, wciąż jeszcze nie do końca zdrowego, oraz Sylwestra Czereszewskiego, który dopiero wrócił z Chin i jeszcze nie został zgłoszony do rozgrywek Pucharu UEFA. - Nikt nas nie musi mobilizować. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, czym ten mecz może być dla naszej drużyny, a także dla każdego z osobna - mówi Kucharski, który jako jedyny z legionistów ma za sobą występy w lidze hiszpańskiej. Choć tych występów nie było tak znowu wiele. Dla najgorszej wtedy drużyny Primera Division - Sportingu Gijon zdążył zdobyć dwa gole, ale najczęściej siadał na ławce rezerwowych. - Wtedy nie miałem okazji grać przeciwko Valencii. Pamiętam tylko, że przegraliśmy 0:2 lub 0:3, a dwie bramki zdobył Claudio Lopez, którego już nie ma w hiszpańskim zespole - opowiada Kucharski. - Gdybym nie wierzył, że możemy wyeliminować Inter, to nie ruszałbym się z domu - mówi trener piłkarzy Wisły Franciszek Smuda przed czwartkowym meczem Pucharu UEFA z Interem Mediolan w Trieście. - Prawdę mówiąc byłem z boku zawieruchy wokół wypowiedzi Moskalewicza i myślę, że to zdarzenie nie będzie miało wpływu na naszą grę - uważa Grzegorz Kaliciak. - Jeśli trener na mnie postawi, postaram się jak najlepiej zastąpić na lewej pomocy Kamila Kosowskiego. Najważniejsze, to nie przestraszyć się rywala. Jeśli w Wiśle skończą się waśnie, a wszyscy wysilą się nad jednym celem - "Inter" - to mistrzowie Polski nie muszą stać na straconej pozycji. Przynajmniej z dwóch powodów Inter może ich zlekceważyć. Nie dalej jak rok temu borykający się z kryzysem formy mediolańczycy bez trudu wybili piłkę nożną z głowy Ruchowi Chorzów, więc kolejna drużyna z Polski nie wywołuje u nich nawet dreszczyka emocji. Po wtóre, trzy dni po konfrontacji w ramach Pucharu UEFA ekipę Hectora Cupera czekają derby Mediolanu z AC Milan i to - dla fanów FC Internazionale - jest o wiele ważniejsze wydarzenie, niż dwumecz "z jakąś tam" Wisłą. TVP2: Legia - Valencia - początek 18:55 TVP2: Intr - Wisła - początek 20:55 źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||