www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
piątek, 28 września 2001 r., godz: 14:00
Obawiam się, że na PZPN znów spadną gromy, że Związek jest grabarzem polskiej piłki i tym podobnie. Ale nie ma już odwrotu - mówi Marcin Stefański, dyrektor Departamentu Rozgrywek PZPN. Rzecz dotyczy systemu licencji, który będzie obowiązywał od przyszłego sezonu. W ubiegłym tygodniu Zarząd PZPN przyjął uchwałę w sprawie uczestnictwa klubów w rozgrywkach ekstraklasy w sezonie 2002/2003. Drużyna, która do 30 czerwca przyszłego roku nie spełni pewnych kryteriów - nie otrzyma licencji. Teoretycznie może zdarzyć się sytuacja, że klub który zdobędzie w tym sezonie mistrzostwo Polski, zostanie relegowany i w przyszłym sezonie mistrz zagra w drugiej lidze. Kryteria licencyjne mogą być sitem, na którym zatrzymają się znane polskie kluby z tradycjami.
- W klubach mruczą pod nosem, bo nikt nie lubi, kiedy zmusza się go do inwestycji, ale problem nie jest tak groźny jak się wydaje - uspokaja Stefański.
- Dlaczego PZPN zamierza wprowadzić system licencyjny? Jaki jest cel?
- Musimy wprowadzić procedurę, której żąda UFEA. Dotyczy to wszystkich europejskich federacji. Gdyby PZPN się temu nie podporządkował, nasze kluby nie mogłyby uczestniczyć, od sezonu 2002/2003, w rozgrywkach UEFA. A cel jest jasny. Europejska federacja stara się jeszcze bardziej uatrakcyjnić rozgrywki pucharowe. Im lepsza infrastruktura, wygodne krzesełka, światło na stadionach, tym bardziej atrakcyjne widowisko i więcej ludzi na stadionach.
- Ale to oznacza kolejne wydatki...
- Stadiony angielskie też kiedyś wyglądały nie najlepiej, ale ze względu na bezpieczeństwo, gospodarze obiektów zostali zmuszeni do modernizacji tych stadionów. I to przyniosło korzyści angielskiemu futbolowi. U nas też pora zmienić trochę sposób myślenia. Może działacze klubowi nie wydadzą raz w roku pieniędzy na transfery, ale zainwestują w infrastrukturę. To nie jest dyktat UEFA, ale troska o piłkarstwo. Trzeba wreszcie uporządkować wiele spraw, jak na przykład system finansowania klubów.
- Kto za to wszystko zapłaci?
- Wszyscy po trochu: UEFA, PZPN i kluby. Koszt licencji to 5 tysięcy złotych.
- Jaka będzie procedura wprowadzania licencji?
- Kluby otrzymały informacje co i w jakim okresie należy wykonać, aby otrzymać licencję. Dostaną specjalne wzory dokumentów do wypełnienia. Data graniczna to 30 czerwca 2002. Nowe rozgrywki rozpoczną się 3 sierpnia, więc na początku lipca PZPN będzie miał jeszcze czas na weryfikację dokumentów i wyjaśnienie wszelkich spornych kwestii. Na czele Komisji Licencyjnej stoi wiceprezes Eugeniusz Kolator. W jej składzie, poza mną, jest jeszcze Władysław Puchalski. Na jego barki spadnie najwięcej pracy. Ale to wybitny fachowiec, specjalista od spraw finansowo-księgowych. Kiedyś pracował przy obsłudze ogromnych kontraktów, więc nie ma obaw - poradzi sobie także z piłkarskimi licencjami.
- Czy kluby poradzą sobie z postawionymi warunkami? Co będzie dla nich najtrudniejsze?
- Zależy gdzie, w jakim klubie. Na przykład Zagłębie Lubin wzorowo wywiązuje się w kwestiach dotyczących finansów, ale ma problem z modernizacją swojego stadionu. To obiekt, w który trzeba byłoby zainwestować ogromne środki. Z drugiej strony weźmy katowicki GKS. Jest porządny obiekt, ale klub ma kłopoty finansowe. Kluby będą musiały udowodnić, że mają solidną strukturę finansową, będą musiały przedstawiać dokumenty finansowe, przygotować bilans roczny. Nie otrzyma licencji klub, który nie wypełni wszystkich finansowych i kontraktowych zobowiązań (do zawodników, trenerów, innych klubów itd). Kluby muszą być wiarygodne wobec sponsorów i o to chodzi federacji europejskiej i PZPN. Myślę, że polska liga pozyska wtedy sponsora tytularnego.
- Czy kluby nie naciskają, żeby twarde warunki trochę złagodzić?
- Wszystkim wydaje się, że terminy licencyjne są jeszcze odległe. Myślą po staremu, że jakoś tam, coś tam, ostatecznie się wykombinuje. Naciski, żebyśmy interweniowali w UEFA, mogą się pojawić wtedy, im bliżej będzie 30 czerwca. Ale nic się nie da zrobić, po prostu trzeba spełnić postawione warunki.
- A może PZPN, starym zwyczajem, przesunie termin graniczny? Co stanie się z klubami, które nie zdążą uwinąć się z procedurą licencyjną?
- Do 15 lipca zarząd PZPN podejmie ostateczną decyzję, kto spełnia wymogi, aby grać w ekstraklasie. Mamy nadzieję, że w nowym sezonie w pierwszej lidze wystartuje 16 drużyn, ale nie jest wykluczona mniejsza liczba. Zarząd podejmie wtedy decyzję o powiększeniu drugiej ligi. W polskim piłkarstwie zapowiada się zatem ciekawy okres. Będzie płacz i zgrzytanie zębów, kibice będą podpuszczani przeciwko PZPN. Może padnie nawet jakiś klub z wielkimi tradycjami, ale jest nadzieja, że na tym wszystkim zyska polskie piłkarstwo.

     źródło:  Przegląd Sportowy      autor  Mały



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności