|
wtorek, 11 września 2001 r., godz: 15:28
W Weekandowym wydaniu Przeglądu Sportowego ukazało się płatne ogłoszenie, (możecie je przeczytać tu - dop. red.) w którym Zarząd Miasta Szczecina i spółka Mat Trade zapraszają do rokowań w sprawie zakupu akcji SSA Pogoń Szczecin. Dowiedzieliśmy się, że jest to pomysł szczecińskiego magistratu. - Nie możemy siedzieć z założonymi rękami i patrzeć, jak Sabri Bekdas rozsprzedaje drużynę - mówi rzecznik prasowy miasta, Przemysław Borowiecki. - Stąd nasza inicjatywa - chcemy pomóc tureckiemu właścicielowi klubu pozyskać nowego inwestora, który przejąłby jego zobowiązania i uprawnienia.- Od dłuższego czasu publicznie mówię, że chcę się pozbyć aktywów w Pogoni. I jakoś do tej pory nie zgłosił się żaden kontrahent - odpowiada Bekdas. - Nie sądzę więc, żeby ogłoszenie w czymkolwiek pomogło. I chyba turecki inwestor ma rację, bowiem w kancelarii adwokackiej, która także wskazana została, jako miejsce składania ofert - a na co dzień zajmuje się obsługą prawną firm głównego udziałowca Pogoni - w poniedziałek poinformowano nas, że nikt nie złożył propozycji. A ogłoszeniem zainteresowali się jedynie dziennikarze. Wszystko więc wskazuje, że władze Szczecina nie rozwiodą się tak szybko z Bekdasem, jak by sobie życzyły. Tym bardziej, że dysponują symbolicznymi aktywami w sportowej spółce. W rękach Szczecina znajduje się obecnie ledwie 4 procent akcji Pogoni. Aż 93 procent udziałów skupił w swoim ręku Turek. - Do zakupu właśnie pakietu większościowego chcemy zachęcić potencjalnego inwestora - zaznacza Borowiecki. - Tak naprawdę działamy w interesie Mat Trade, które - jak często deklaruje szef Pogoni - chce się pozbyć udziałów. Być może zostaniemy za to skrytykowani, ale nam przede wszystkim leży na sercu dobro Pogoni. Swoją część akcji oddamy nawet za darmo, byleby znalazł się ktoś, kto chciałby postawić ten klub na nogi. Miasto Szczecin deklaruje, że ten, kto przejmie kontrolę nad spółką, uzyska znaczną premię od miasta. Przede wszystkim władze Szczecina bardzo przychylnie spojrzą na działalność takiego inwestora. - Do wykorzystania jest blisko 9 hektarów terenu wokół stadionu. Po zakupie Pogoni wystarczy tylko uzyskać akceptację dla projektu zabudowy i na drugi dzień można rozpoczynać prace - twierdzą jego przedstawiciele. Nie musi być to koncepcja przedstawiona przez Bekdasa, ale zupełnie nowy projekt. - Tak naprawdę my już nie wiemy, co obecny właściciel Pogoni chce w Szczecinie budować. Jego koncepcje w kółko ulegają zmianie. Niesprecyzowane żądania tureckiego biznesmena co do działek znajdujących się wokół stadionu wprowadzają dużo zamieszania. Nie wiemy też ile chce za swoje udziały w SSA Pogon. Codziennie jego cena się zmienia - kończy Borowiecki. Na nabywcę większościowych udziałów w Pogoni czeka kilka mało sympatycznych niespodzianek. Zadłużenie klubu wobec tylko samego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przekraczało jeszcze niedawno 10 milionów złotych. Na zaległe pensje wciąż czeka personel administracyjny i piłkarze. Swoich pieniędzy nie dostała też firma, która postawiła obok stadionu hotel. Czy ktoś zechce zatem odkupić tak wielkie długi? Bekdas deklaruje, że wydał dotychczas na szczeciński klub 20 milionów złotych. I właśnie tyle warte są jego 93-procentowe udziały w Pogoni. źródło: Przegląd Sportowy
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||