|
środa, 29 sierpnia 2001 r., godz: 11:53
Szczecinianie mają szansę na podreperowanie klubowego budżetu. 220 tys. zł zarobi Pogoń Szczecin, jeśli w IV rundzie Pucharu Ligi pokona Hutnika Kraków.W środę o godz. 16 w Krakowie portowcy rozpoczną batalię w tegorocznych rozgrywkach pucharu. Przystępują do niej dopiero od czwartej rundy dzięki regulaminowi: pierwsze siedem zespołów z poprzedniego sezonu przystąpi do gry właśnie od 1/8 finału. W grze pozostało już tylko 16 drużyn, a losowanie skojarzyło Hutnika Kraków z Pogonią. Z pewnością będzie to piłkarskie wydarzenie na Suchych Stawach (grają tam piłkarze Hutnika). Choć w II lidze krakowianie zajmują 16. miejsce w tabeli, wyeliminowali wcześniej w Pucharze Ligi Szczakowiankę Jaworzno, Odrę Opole i Górnika Łęczna. Mimo to w Hutniku mało kto liczy na to, że uda się wygrać dwumecz z wicemistrzami kraju ze Szczecina. - Musimy przede wszystkim koncentrować się na niedzielnym ligowym meczu z Jagiellonią, a w Pucharze Ligi zrobiliśmy już niemal wszystko, co mogliśmy - uważa trener Hutnika Władysław Łach. Szczeciński zespół do pucharowej rywalizacji podchodzi zupełnie inaczej. Wygrywając, można zarobić duże pieniądze, a część z nich może trafić do kieszeni piłkarzy. Nawet w osłabionym składzie portowcy liczą na awans. - Część zawodników jest mocno poobijana po ostatnich meczach, ale bez względu na skład chcemy przejść tę rundę. Do wygrania są konkretne pieniądze i chcemy je wygrać dla klubu i siebie - przyznaje Mariusz Kuras, trener Pogoni. Piłkarze Pogoni zdają sobie sprawę, że mecz z Hutnikiem może być trudny. - Drugoligowcy zawsze sprężają się na mecze z pierwszoligowcami, a teraz dodatkowo Hutnik zagra z wicemistrzem Polski, więc mobilizacja będzie jeszcze większa - ostrzega Kuras. Najgroźniejszym piłkarzem Hutnika będzie Zakari Lambo, który jeszcze przed dwoma tygodniami był na testach w Pogoni, ale się nie sprawdził. Ciemnoskóry zawodnik będzie chciał pokazać trenerom Pogoni, że popełnili błąd, rezygnując z jego usług. - Jeśli Zakari będzie chciał atakować moją stroną, to ja się już postaram, żeby okazji miał jak najmniej - mówi Marek Walburg, obrońca Pogoni. Sympatycy Pogoni liczą, że zespół odegra w tym sezonie zdecydowanie większą rolę w rozgrywkach pucharowych (Polski lub Ligi), czym choćby częściowo zrekompensuje kibicom przedwczesne pożegnanie z rozgrywkami Pucharu UEFA. Do piłkarzy dotarło już lansowane przez fanów hasło "puchar za puchar". - Mam nadzieję, że wygramy i będziemy mocno się starać, aby zdobyć w tym sezonie jakiś puchar dla Pogoni - twierdzi Walburg. - Brakuje klubowi takiego trofeum. Puchar Ligi ma krótką tradycję. Powstał w 1977 roku, a pomysłodawcą była redakcja "Sportu". Pierwszą edycję, która nie cieszyła się dużym zainteresowaniem klubów i kibiców, wygrała Odra Opole. Rok później puchar zdobył Górnik Zabrze. Rozgrywki reaktywowano latem 1999 r. dzięki pomocy Canal Plus, który funduje nagrody. Rok temu wygrała Polonia Warszawa, a w tym - Wisła Kraków. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||