|
środa, 29 sierpnia 2001 r., godz: 00:38
- Szkoda, że nie zagram jeszcze raz na stadionie Hutnika - mówi kontuzjowany bramkarz Pogoni Szczecin, który karierę w polskiej lidze rozpoczynał w Hutniku Kraków.
- Czy po odejściu z Hutnika pierwszy raz będzie Pan na tamtym stadionie? - Drugi. Latem graliśmy towarzyski mecz z okazji awansu Hutnika do II ligi. Naprzeciwko siebie stanęła obecna drużyna i byli zawodnicy Hutnika m.in. Mirek Waligóra, Andrzej Sermak, Marek Koźmiński, Moussa Yahaya, Zakari Lambo i ja. Stara gwardia Hutnika nie dała żadnych szans młodym. Wygraliśmy 5:3. - Jak musi zagrać Pogoń, aby pokonać Hutnika? - Pogoń zagra w swoim stylu. Piłka będzie chodzić na jeden, dwa kontakty od nóżki do nóżki. Szybkie, płaskie i krótkie podania. Styl, który obecnie prezentuje Hutnik, to typowo drugo- lub nawet trzecioligowy futbol. Długie podania i trochę bezmyślny atak. - Nowym trenerem Hutnika jest Władysław Łach. - To ciekawy i bardzo dobry trener. Stara się poukładać ten zespół. - Żałuje Pan, że nie zagra? - Oczywiście. Szkoda, bo chciałem zagrać jeszcze raz na stadionie Hutnika i pokazać się z dobrej strony. Ale będę na meczu i z ławki pokierujemy z trenerem Kurasem chłopakami. - Wspomnienie z Hutnika ma Pan dobre? - Tak. Dla mnie wszystko tam było piękne i ładne. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||