|
sobota, 25 sierpnia 2001 r., godz: 09:00
Wiosną Mariusz Kuras i Edward Lorens pracowali razem w Pogoni Szczecin. Teraz siądą na oddzielnych ławkach trenerskich, aby poprowadzić drużyny przeciwko sobie.Pojedynek byłych współpracowników powinien być wystarczającym magnesem, aby przyciągnąć na trybuny kibiców. Nie wszyscy piłkarze cieszą się jednak z odwiedzin Lorensa. Niezbyt dobrze współpracę z tym szkoleniowcem wspomina Jerzy Podbrożny. Były trener Pogoni próbował przekwalifikować Podbrożnego znów na napastnika, a gdy ten nie radził sobie z jego oczekiwaniami, przestał grać w pierwszym składzie. Ofensywny pomocnik udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że decyzja o przyjściu do Pogoni była jego największym błędem w piłkarskiej karierze. Przyjacielem Podbrożnego z czasów występów w Legii Warszawa jest za to bramkarz Groclinu Zbigniew Robakiewicz. Zdaniem pomocnika Pogoni jest on silnym punktem grodziskiej "jedenastki". - Ciężko wyczuć, kiedy Zbyszek ma słabszy dzień - przyznaje Podbrożny. - Naszą szansą jest to, że ostatnio wpuścił kilka bramek i może to zrobić również w Szczecinie. W środę Łódzki Związek Piłki Nożnej wydał bramkarzowi Widzewa Sławomirowi Olszewskiemu zgodę na zmianę klubu. Olszewski już od kilku tygodni trenuje z Pogonią. - To, czy zagram z Groclinem, to oczywiście będzie decyzja trenera, a i ja sam wcale nie jestem pewny miejsca między słupkami. Biorąc pod uwagę treningi, uważam, że jestem w dobrej formie i sobie poradzę - powiedział Olszewski. W Pogoni nie zagrają: bramkarza Szypowskiego, obrońcy Paweł Skrzypek, Piotr Mosór i Veselin Dokovic oraz napastnik Bartosz Ława. Na drobny uraz kolana narzeka też Robert Dymkowski. Trenerzy przed meczem: Mariusz Kuras (trener Pogoni) - Zdajemy sobie sprawę, że Groclin jest podbudowany ostatnim zwycięstwem z Ruchem Chorzów 4:1 i jest już inną drużyną niż ta z dwóch pierwszych kolejek tego sezonu. Gramy u siebie i zrobimy wszystko co w naszej mocy, by ten mecz zakończyć naszym zwycięstwem. Groclin ma więcej czasu na odpoczynek, bowiem swój mecz w Pucharze Ligi ze Stomilem Olsztyn rozegrał w środę. My będziemy mieli w nogach czwartkowy pojedynek z Fylkirem Reykjavik. Mam nadzieję, że szanse pod względem przygotowania fizycznego będą wyrównane. Trener Edward Lorens jest moim przyjacielem i stale utrzymujemy z sobą kontakt. Na pewno będzie bardzo miło, że razem spotkamy się w Szczecinie. Spotkanie ligowe będzie jednak normalne. Zarówno ja, jak i on będziemy chcieli schodzić z boiska w glorii zwycięzców. Edward Lorens (trener Groclinu) - Pogoń to bardzo dobra drużyna posiadająca wiele atutów w postaci indywidualnych umiejętności poszczególnych piłkarzy. Dokładając do tego wspaniałą publiczność, daje to ogromną siłę. Mój zespół jeszcze tak się nie prezentuje, ale jak zagramy zdyscyplinowani taktycznie i zrealizujemy przedmeczowe założenia, to możemy powalczyć o dobry wynik. Trzeba będzie się jednak wspiąć na wyżyny. Na pewno nie sparaliżuje nas widok pełnych trybun. Grałem w czasach, gdy na stadionach była frekwencja 15-20 tys. i teraz piłkarzom współczuję, że grają przy prawie pustej widowni. Dlatego gra przy 15-tysięcznej szczecińskiej publiczności to będzie dla nich zaszczyt. Chciałbym, by tyle przyszło. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||