www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
piątek, 17 sierpnia 2001 r., godz: 13:03
W poprzednim sezonie w Szczecinie górą była Pogoń, a we Wrocławiu Śląsk. Czy teraz również atut własnego boiska będzie decydujący?
- Znów stoimy przed murem - musimy wygrać na własnym stadionie, a każdy inny wynik będzie porażką - przyznaje Robert Dymkowski, napastnik Pogoni. - Innego zadania niż zwycięstwa w trzech najbliższych meczach nie mamy.
Te trzy mecze to spotkania ze: Śląskiem (sobota), rewanż z Fylkirem Reykjavik w Pucharze UEFA (czwartek) i Groclinem Grodzisk (niedziela). Cel - ich wygranie - postawili sobie sami piłkarze. Ale żeby zrealizować to zadanie, szczecinianie muszą zagrać bardziej zespołowo. Po ostatnim meczu ze Stomilem w Olsztynie zawodnicy mieli pretensje o niedostrzeganie siebie na boisku. Jednym z najbardziej zdenerwowanych był Dymkowski, któremu koledzy nie stworzyli praktycznie żadnej okazji do zdobycia bramki. - Może to nie jest kwestia zespołowości? - zastanawia się Dymkowski. - Wydawało mi się, że wychodzę na pozycję, ale podań dostawałem mało. Może to jednak kwestia przebiegu akcji? W każdym bądź razie nie mam już żadnych pretensji.
Po męskiej rozmowie zawodnicy Pogoni twierdzą, że już ze Śląskiem będzie lepiej. Jednym z najbardziej zmobilizowanych wydaje się być właśnie Dymkowski, który strzelił wrocławianom bramkę w poprzednim meczu w Szczecinie. - Chcę powtórzyć ten wyczyn, ale najważniejsze jest nasze zwycięstwo. Gonią nas rywale, więc musimy zacząć wygrywać. W sobotę pokażemy, na co nas stać - odgraża się napastnik Pogoni.
Niepokonana jeszcze w tym sezonie na ligowych boiskach Pogoń przystąpi do tego meczu bez dwóch podstawowych, kontuzjowanych piłkarzy - Pawła Skrzypka i Veselina Djokovicia. Trener Mariusz Kuras będzie więc musiał szukać nowego ustawienia na bokach pomocy. Wariantów jest kilka, ale najprawdopodobniej po prawej stronie zagra Leszek Pokładowski, a po lewej Jacek Bednarz. W odwodzie jest jeszcze Piotr Dubiela.
A co w Śląsku? Drużyna przyjedzie do Szczecina w najsilniejszym składzie i z równie dobrą atmosferą w drużynie, jak w Pogoni. Choć wrocławski klub zalega piłkarzom z wypłatami, ci zgodzili się na nie trochę poczekać. Pod względem organizacyjnym Śląsk boryka się z podobnymi kłopotami jak szczeciński klub. Brakuje pieniędzy i nie wiadomo, kiedy i gdzie się je znajdzie. Przed rokiem, gdy prezes Pogoni Sabri Bekdas zagroził po raz drugi wycofaniem się z Pogoni, dziennikarze donieśli, że ofertę Bekdasowi złożyło miasto Wrocław. Do współpracy jednak nie doszło.
Oba zespoły w czterech meczach zgromadziły po sześć punktów. O ile wyniki Pogoni można było przewidzieć, to zwycięstwa wrocławian nad Legią Warszawa i Groclinem w Grodzisku były niespodziankami. - Jesteśmy od Śląska lepsi, ale udowodnić to trzeba na boisku - przekonuje Marek Walburg, obrońca Pogoni. - To oni nas powinni się bać, a nie my ich. Jeśli tak podejdziemy do meczu, to wygramy.

     źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności