www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
poniedziałek, 30 kwietnia 2001 r., godz: 10:50
Fot. PAPPogoń znowu nie wygrała. Mecz z Zagłębiem zakończył się remisem, choć przez pierwsze 20 min zanosiło się na łatwe zwycięstwo szczecińskiego zespołu. W tym czasie piłkarze Pogoni byli jeszcze skoncentrowani i dobrze zorganizowani, grali szybko i kombinacyjnie, zepchnęli Zagłębie do głębokiej obrony. Już w 2. min Drumlak przerzucił piłką nad obrońcami na wolne miejsce w polu karnym, podążył za tym zagraniem i został bardzo nieprzepisowo zablokowany przez Przerywacza. Rzut karny na pewno Pogoni się należał, ale trzeba się już przyzwyczaić do reguły, że takich rzeczy dla Pogoni sędziowie nie gwiżdżą. W 5. min po akcji Chi Fona i Gęsiora głową strzelał Dymkowski - Mioduszewski intuicyjnie obronił. Bardzo dużo szczęścia miał lubiński bramkarz w 7. min - po ostrym strzale Brasilii z 20 m piłka odbiła się od murawy, Mioduszewski lekko ją podbił i trafiła w poprzeczkę. Ofensywa Pogoni trwała nadal, a Zagłębie grało tak, jakby zamierzało się poddać i prosić o najniższy bramkowy wymiar kary. To jednak były taktyczne pozory, bo po 20 minutach nagle Zagłębie przestawiło się na otwartą grę, ruszyło do kontrataków i przewaga Pogoni zanikła. Szczecińscy piłkarze byli tak zaskoczeni tą przemianą rywala, że już w pierwszej takiej akcji pogubili się zupełnie. Seria błędów w obronie i na 10. metrze przed bramką Majdana znaleźli się z piłką Dobi i Grzybowski. Nikt im nie przeszkadzał, a z tego nadmiaru szczęścia Grzybowski strzelił zbyt pospiesznie i nie trafił między słupki. Po chwili czujna interwencja Skrzypka przerwała kolejny groźny atak Zagłębia. W 28. dobra organizacja gry Pogoni załamała się kompletnie. Kontuzji doznał Ława (bez kontaktu z przeciwnikiem), a trener Lorens postanowił zastąpić go Dubickim. Fot. PAPTen zajął miejsce na prawej pomocy i spisywał się tu mniej więcej tak, jak w meczu z Legią w Warszawie, czyli słabo. Z kolei Chi Fon, który uprzednio dobrze sobie w tym właśnie rejonie boiska radził, przeniesiony został na drugą stronę - i wtedy wszyscy mogli zobaczyć, ja bardzo ta rola w drużynie szczecińskiemu Kameruńczykowi nie odpowiada. Jedna zmiana spowodowała osłabienie dwóch ważnych ogniw w drużynie. Pogoń z trudem opanowała sytuację, z lekką przewagą dokończyła grę w I połowie, ale do klarowniejszych sytuacji podbramkowych już nie dochodziło. To niepowodzenie załamało Podbrożnego, nie załamało jednak Pogoni i jej kibiców. Przy imponującym, głośnym dopingu szczecinianie z uporem dążyli do zmiany wyniku i po kilku niewykorzystanych szansach cel osiągnęli w 84. min. Daleką centrę przejął na głowę Gęsior (trzechsetny mecz w I lidze!), zagrał w podbramkowy tłok, a tam refleksem błysnął Dymkowski, uprzedził konkurentów i wepchnął piłkę do siatki. Kibice dopingowali jeszcze głośniej, ale na drugą bramkę nie starczyło już czasu. Zagłębie umiejętnie grało na zyskanie czasu, Pogoń nie mogła opanować nerwów, a sędzia w tej końcówce odgwizdał jej sześć przewinień, przerywając niemal każdą akcję... Pogoń nie wygrała kolejnego meczu na własnym stadionie i w praktyce wyłączyła się z walki o tytuł mistrzowski. Rozpoczęła w sobotę grą na wysokim poziomie, jednak popełniła prosty błąd zlekceważenia rywala, a kolejne roszady w ustawieniu zespołu wprowadzały w nim coraz więcej chaosu i nieporozumień, a dobrą grę zmieniły w słabą. Następnego dnia okazało się, że trener Edward Lorens przyjął odpowiedzialność za serię niepowodzeń i podał się do dymisji. Za jego przykładem poszedł dyrektor klubu, Zbigniew Koźmiński. Ale czy to znaczy, że walka o prawo gry w Pucharze UEFA, czyli o utrzymanie trzeciego miejsca w lidze, już bosów z Pogoni nie interesuje? Czy uważają oni, że bez Lorensa i Koźmińskiego Pogoni będzie łatwiej? Pytania można mnożyć. Odpowiedź, jak zwykle, przyniesie czas. Pierwsze symptomy poznamy już we środę, kiedy Pogoń rozegra wyjazdowy mecz z Ruchem w Radzionkowie.

     źródło:  Kurier Szczeciński      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności