|
poniedziałek, 30 lipca 2001 r., godz: 13:52
Chyba nikt nie przypuszczał, że szczecińska inauguracja sezonu ligowego wypadnie tak blado. W dodatku przed meczem kibice stracili sporo nerwów.Wszystko za sprawą niezrozumiałych poczynań prezesa SSA Pogoń Sabriego Bekdasa, który podczas piątkowej wizytacji stadionu podjął mocno kontrowersyjną decyzję. - ze względów bezpieczeństwa musimy zamknąć bramy od ul. Twardowskiego - tłumaczył przed spotkaniem z Ruchem Bekdas. Według obserwacji przez wspomnianą bramę wchodziło ok. 40 % kibiców i nigdy to nie przeszkadzało. Gdyby ta informacja dotarła do mediów kilka dni wcześniej można by było poinformować kibiców. A w sobotę – gdy większość widzów musiała przemieszczać się do innych wejść – nie kryli oni zdenerwowania. Nit nie uwierzył prezesowi, że to ze względów bezpieczeństwa. Siedzących na trybunach kibiców spotkał kolejny zawód. Otóż spotkanie nie miało żadnej atrakcyjnej otoczki. Jedynie działacze Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej chcieli przypomnieć o swoim istnieniu i wręczyli piłkarzom Pogoni pamiątkowe statuetki za zdobycie wicemistrzostwa Polski. Sam mecz rozgrywany był na słaby poziomie i nie warto już do niego wracać. Siedzący w asyście polskich i tureckich współpracowników, w sektorze VIP-ów Bekdas, musiał jednak słyszeć prośby i żądania niecierpliwych fanów. – Podpisz w końcu ten kontrakt z Mielcarskim – krzyczeli w stronę Bekdasa. Ale prezes podtrzymał swoje stanowisko – Na 90 % Grzesiek nie zostanie w Pogoni, bowiem nie możemy się porozumieć – tłumaczył w sobotę, choć już kilka razy zapewniał, że dojdzie z tym zawodnikiem do porozumienia.- My jesteśmy dogadani odnośnie wysokości kontraktu, ale różni na jeden punkt. Ja chcę, żeby prezes mi zagwarantował, że nawet jak on odejdzie z klubu, to otrzymam pieniądza z kontraktu. Prezes nie chce się na to zgodzić – tłumaczy najskuteczniejszy w poprzednim sezonie (dziewięć bramek). To nie koniec problemów Bekdasa. Miasto nie chce dać mu gwarancji, że do końca 2002 roku przekaże spółce tereny obecnych ogródków działkowych mieszczących się w sąsiedztwie stadionu. Cierpliwość mieszkańców Szczecina znużonych przeciągającymi się negocjacjami chyba już się wyczerpała, a przedstawicieli, a przedstawicieli obu zwaśnionych stron przywitali gwizdami. „Oddajcie w końcu te działki albo sami zrobimy tam porządek” lub „Jeśli władze miasta nie chcą silnej Pogoni, to szczecinianie nie chcą takich władz” – transparenty takiej treści wisiały na trybunach. – Jak się nie dogadamy, to wycofam drużynę z rozgrywek lub też z Pucharu UEFA – zagroził Bekdas, choć nikt nie wziął tych słów na poważnie. - Chyba zaczniemy szukać innego inwestora – odpowiadają urzędnicy miasta. Niekończące się spory sprawiły, że klub szuka to coraz nowych oszczędności. Według nieoficjalnych informacji wypowiedzenie dostał Jerzy Orłowski, dotychczasowy kierownik zespołu, a taki sam los czeka jeszcze kilka osób w klubie. Głośno się mówi, że spółka wstrzyma finansowania grup młodzieżowych, a drużyna rezerw zostanie rozwiązana. Przypomnijmy, że firma Sabriego Bekdasa Mat Trade zainwestowała od 2000 roku w szczeciński klub ponad 20 mln zł i w SSA ma 95 % udziałów. Czekamy na wasze opinie na forum. źródło: Jakub Lisowski (Gazeta Wyborcza)
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||