|
środa, 21 lipca 2004 r., godz: 11:54
- Za wcześnie skreślono mnie w Polsce. Mam na myśli przede wszystkim działaczy Legii - stwierdza Brazylijczyk, Giuliano Santos i zapowiada, że grą w Pogoni udowodni, w
jak dużym byli błędzie. Pomocnik Pogoni niechętnie wraca do wydarzeń z przeszłości, kiedy to słabość do chmielowego napoju o mało nie zakończyła kariery 27-letniego pomocnika Pogoni. - Przylgnęła do mnie opinia, że lubię alkohol. To nieprawda. Na pozyskaniu Giuliano bardzo zależało menedżerowi Pogoni Dawidowi Ptakowi. - To porządny chłopak, świetny piłkarz. Znam go od lat i wiem, że nie jest typem człowieka, który lubi nocne eskapady. Gdybym nie był do niego przekonany, nie jechałbym specjalnie po niego do Brazylii. Za kilka dni do Szczecina przyjeżdża jego żona z dziećmi. Jestem o niego spokojny - mówi. Pogoń na inauguracje rozgrywek podejmuje Legię, w której Giuliano grał doskonale w sezonie 2000/01. - Występując na prawej obronie zdobyłem dziewięć bramek. Byłem odkryciem sezonu. Grałem niemal we wszystkich spotkaniach, dużo zrobiłem dla tego klubu. Rozstano się jednak ze mną w niezbyt miłej atmosferze... - wspomina. Do inauguracji ligi czasu coraz mniej. Forma Giuliano daleka jest od tej sprzed trzech lat. Na obozie w Niemczech Brazylijczyk niczym szczególnym się nie wyróżniał, odstawał od kolegów kondycyjnie. - Nie grałem dwa miesiące - tłumaczy. - W Panioniosie nie dotrwałem do końca sezonu. Grecy przestali płacić, więc wróciłem do kraju. foto: Pogoń On-Line; Guliano źródło: Przegląd Sportowy
js
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||