|
czwartek, 26 lipca 2001 r., godz: 23:10
Ozdobą sobotniego spotkania Pogoni z Ruchem mogą być pojedynki obrońcy gospodarzy Pawła Skrzypka i napastnika gości Krzysztofa Bizackiego.Obaj są bardzo doświadczonymi piłkarzami, którzy w polskiej lidze już coś osiągnęli. Skrzypek był wiosną jednym z ulubieńców kibiców Pogoni. Prezentował równą i wysoką formę. W szczecińskim klubie gra od rundy jesiennej 2000 r., kiedy Janusz Wójcik zdecydował się sprowadzić niechcianego w Legii Warszawa obrońcę do Pogoni. Ma 30 lat, a na koncie 145 występów w I lidze i dziewięć strzelonych bramek. Za kadencji selekcjonera Antoniego Piechniczka grał w kadrze i każdy pamięta go z umiejętnego krycia Gianfranco Zoli. Później było gorzej, bowiem Skrzypek przez rok pauzował z powodu kontuzji kolana. W Pogoni gra jako kryjący obrońca. Zawsze opiekuje się tym niższym z napastników rywali. Można śmiało powiedzieć, że gdyby prezesi Ruchu ![]() zdecydowali się sprzedać 28-letniego Krzysztofa Bizackiego, musieliby się gęsto tłumaczyć kibicom. Niski i szybki napastnik jest idolem chorzowskich fanów, a z 53. bramkami w 225 występach w ekstraklasie, jest jednym z najgroźniejszych piłkarzy w naszej lidze. Bizacki przez kilka lat ocierał się o kadrę narodową, ale nigdy nie był jej podstawowym graczem. - Bizacki, jak i Mariusz Śrutwa coś w Polsce znaczą i zawsze są w czołówce strzelców. Szanuję ich, ale nie ma mowy o obawach - obiecuje Skrzypek. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||