|
niedziela, 22 lipca 2001 r., godz: 22:39
Mariusz Kuras, trener Pogoni: Przede wszystkim chciałbym pogratulować RKS awansu do ekstraklasy. Jeśli zaś chodzi o spotkanie, jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Jechaliśmy na nieznany teren i nie wiedzieliśmy, czego można się w Radomsku spodziewać. Pierwsza bramka Jurka Podbrożnego ostudziła apetyty gospodarzy. Od uzyskania prowadzenia grało nam się trochę łatwiej. Cieszę się z wygranej, podobnie jak wszyscy moi zawodnicy.
Piotr Mandrysz, trener RKS: Nie tak wyobrażałem sobie inaugurację ekstraklasy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdża wicemistrz Polski, który nadal ma silną drużynę. Dziś pokazali nam, że są naprawdę dobrzy. Uważamy, że Pogoń wygrała zasłużenie, ale za wysoko. Przełomowym momentem była pierwsza bramka. Szybko stracony drugi gol spowodował, że zawodnicy stracili wiarę w możliwość odrobienia strat. Czarę goryczy przelała druga żółta kartka, a w konsekwencji czerwona, Marcina Nowaka. Mimo to zespół starał się zdobyć honorową bramkę. Wszystko sprzysięgło się jednak przeciwko nam. Nie potrafiliśmu nawet wykorzystać rzutu karnego, a po chwili straciliśmy trzecią bramkę. Patrząc na nasz wynik, przypominam sobie sytuację z 1992 roku, kiedy byłem zawodnikiem Pogoni. Wtedy jako beniaminek przegraliśmy z Ruchem Chorzów 0:3. Wydawało się, że będzie trudno utrzymać się w ekstraklasie, ale rozkręciliśmy się i rozgrywki zakończyliśmy na siódmym miejscu. Jeśli chodzi o Borkowskiego, nie miał w meczu zbyt wiele pracy, dlatego był zdekoncetrowany i wpuścił gole. Dariusz Dźwigała: Spodziewaliśmy się więcej po Radomsku. Widać było różnicę klas między nami a beniaminkiem. Udowodniliśmy, że jesteśmy lepsi, choć powinno wyglądać to jeszcze lepiej. Mieliśmy zbyt dużo strat. Mogliśmy wygrać 5:0, a może nawet wyżej. Brakowało nam konsekwencji w grze, stąd w 90 min rzut karny. Gdyby nie obrona Szypowskiego, mogło być różnie. Mogliśmy na przykład zremisować, jak w pamiętnym spotkaniu z Ruchem Chorzów, z którym prowadząc 3:1 zremisowaliśmy 3:3. Dobrze, że skończyło się tym razem naszą wygraną. Jerzy Podbrożny: Nie było tak łatwo, jak się wydaje. Od początku Radomsko próbowało atakować, a mój gol ostudził ich zapały. W drugiej połowie było nam zdecydowanie łatwiej. Andrzej Dziuba: Mecz był trudny, bo graliśmy przecież z wicemistrzem Polski. Być może byliśmy sparaliżowani, bo dla większości chłopaków z drużyny był to debiut w ekstraklasie. Trudno cokolwiek powiedzieć po takiej porażce. Artur Prokop: Warunki nie sprzyjały widowiskowej grze, bo boisko było grząskie. Debiut w ekstraklasie nie wypadł okazale, nie zasłużyliśmy na porażkę różnicą trzech bramek. Piłka nożna to gra błędów, a my je popełnialiśmy, szczególnie w obronie. A doświadczona Pogoń je wykorzystała. Wierzę, że w następnych meczach będzie lepiej. Stać nas na to, by podjąć walkę z innymi drużynami z grupy. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||