|
niedziela, 1 lutego 2004 r., godz: 20:19
- Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale prawdziwa weryfikacja nastąpi dopiero w spotkaniach ligowych - tonuje hurraoptymizm Michał Łabędzki, pomocnik Pogoni po sobotniej wygranej z Amiką Wronki.
Sobotnie spotkanie towarzyskie miało być pierwszym poważnym testem dla nowego ustawienia zespołu, jak również dla aktualnej formy zespołu. Skoro szczecinianie ograli wicemistrza Polski na jego terenie, to można zaryzykować stwierdzenie, że Pogoń jest w formie. - Ale nie jest to ta najlepsza forma - zaznacza Julcimar de Souza, obrońca.- Jesteśmy jednak na dobrej drodze, by ją osiągnąć. Portowcy wygrali pewnie, będąc przez całe spotkanie zespołem zdecydowanie lepszym i aktywniejszym. Szybko uzyskali wysokie prowadzenie, a później kontrolowali wydarzenia na boisku. - Wynik wskazuje, że było łatwo, ale to nieprawda. Boisko było nie najlepiej przygotowane do meczu i ciężko się grało - zauważył Łabędzki. To Łabędzki z Przemysławem Kaźmierczakiem i Sergio Batatą zdominowali w całości środkową strefę boiska. - Czekaliśmy na ten mecz, bo to pierwszoligowiec i w starciu z nim najlepiej można się przekonać, czy nowe ustawienie jest dobre, czy złe. Na razie sprawdza się. Dobrze by było grać więcej sparingów z mocnymi zespołami - mówi pomocnik Pogoni. - Oby ta euforia nie przyszła jednak za szybko. Spokojnie. Liga jest najważniejsza - kończy Łabędzki. Bogusław Baniak, trener Pogoni Szczecin może być z siebie dumny. Wdrażany przez niego nowy system gry, który zgłębił podczas grudniowego stażu w Parmie, zaczyna przynosić wymierne efekty. - Zepsułem urodziny Stefanowi Majewskiemu, wprawdzie złożyłem mu życzenia, ale prezent mi jakoś nie wyszedł. Cóż, rozbiliśmy Amikę w jej najsilniejszym składzie. Grzesiek Szamotulski cztery razy musiał wyjmować piłkę z siatki - żartuje trener Baniak. - Nowe ustawienie wyraźnie zaczyna nam się sprawdzać (1-4-2-3-1) - cieszy się Baniak. - Wprawdzie wydaje się mocno defensywne, ale to tylko pozory, bo strzelamy teraz sporo bramek. W czterech meczach kontrolnych zdobyliśmy aż dwadzieścia goli. Wprawdzie mamy tylko jednego napastnika na szpicy, Olka Moskalewicza, ale gdy wygarniemy piłkę, nowy system momentalnie pozwala nam atakować pięcioma, a nawet sześcioma graczami.- W obronie gramy czwórką w linii - wyjaśnia Baniak. - Następnie jest dwójka nie tyle defensywnych, co tak zwanych "złamanych" środkowych. Przed nimi zaś trójka wybitnych pomocników, tworzących siłę napędową drużyny, z których środkowy ma być całym mózgiem zespołu. Zadaniem tej trójki jest wspieranie jedynaka operującego głęboko w przodzie. W nowym systemie szalenie ważną rolę ogrywa bramkarz, spełniający również rolę libero. Mam pewne obawy, czy zdoła się do tego dostosować Boguś Wyparło. Nieźle natomiast radzi sobie w nowym ustawieniu jego zmiennik, Krzysztof Pilarz. - Świetnie przyswoił ją sobie zwłaszcza Przemek Kaźmierczak - zachwala pomocnika trener Baniak. - Po meczu z Amiką pytano mnie we Wronkach, co to za zawodnik. Wiosną Przemek powinien zgłaszać aspiracje nawet do gry w reprezentacji. Dobrze wkomponował się do zespołu Mariusz Masternak. Musimy jednak dogadać się z Ruchem, by występował u nas. Podobnie sprawa się ma z Marcinem Kaczmarkiem, którego prezes Opoczna, Mirosław Stasiak chętnie widziałby w tworzonej drużynie w Ostrowcu. Zobaczymy teraz, co warta jest deklarowana szumnie przyjaźń Stasiaka z naszym prezesem Antonim Ptakiem. Natomiast trzeci ofensywny pomocnik, Batata pięknie wygląda na śniegu, porusza się niczym łyżwiarz figurowy - śmieje się szkoleniowiec. Zespół Amiki wystąpił w składzie: Szamotulski - Skrzypek, Djokovic, Dudka, Bartczak, Dżikija, Bąk, Bieniuk, Grzybowski, Sobociński, Tarnowski (70 F. Burkhardt). W najbliższą środę odbedzię się sparing w Policach z KP, a drugi miał odbyć się w sobotę w Poznaniu z Lechem, ale jak już informowaliśmy spotkanie zostało odwołane. foto: Pogoń On-Line; Julcimar de Souza i Bogusław Baniak źródło: GW/PS/własne
js
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||