|
czwartek, 29 stycznia 2004 r., godz: 17:50
Jan Tomaszewski miał pomóc Pogoni. Nie pomoże, bo w ogóle nie przyjechał do Szczecina.
- Współpraca z Tomaszewskim została niepotrzebnie rozdmuchana i może Janek się na nas trochę obraził. Nie rozmawiałem z nim ostatnio - mówi Antoni Ptak, właściciel szczecińskiego klubu. "Człowiek, który zatrzymał Anglię" miał być dla szefów Pogoni konsultantem od bramkarzy. Pogłoska, że Tomaszewski przyjedzie do Szczecina i rozpocznie współpracę z klubem, zaskoczyła kibiców. Tomaszewski miał przyjechać najpierw na obóz piłkarzy Pogoni w Pogorzelicy (trwał dwa tygodnie, skończył się we wtorek). Nie pojawił się tam jednak. - To wielki fachowiec. Zależało nam na tym, by ocenił młodych bramkarzy. Chciałbym, by Tomaszewski wpadł do nas na zgrupowanie w Turcji - mówi Ptak. źródło: GW
js
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||