|
niedziela, 9 listopada 2003 r., godz: 14:14
Dzięki bramce w doliczonym czasie gry szczecińska Pogoń zapewniła sobie trzy punkty i powiększenie przewagi nad najgroźniejszymi konkurentami do awansu. A wszystko to, dzięki desperackiemu strzałowi, wprowadzonego po przerwie, Przemysława Kazimierczaka. Po zakończeniu spotkania piłkarze Pogoni wykonali symboliczną kołyskę dla Krzysztofa Michalskiego, któremu niedawno urodziła się córeczka.
Wszystko mogło wyglądać jednak zupełnie inaczej. Mimo przewagi i stwarzanych sytuacji bramkowych szczecinianie nie mogli trafić do bramki. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 74 minuty. Wtedy to, bardzo aktywny dzisiejszego dnia, Olgierd Moskalewicz wypracował rzut karny dla Pogoni. Przedarł się prawym skrzydłem w pole karne, gdzie, po jego zagraniu, piłki ręką dotknął jeden z obrońców gości. Do wykonania rzutu karnego podszedł Batata. Wszystkim kibicom stanęła wtedy przed oczami sytuacja z meczu z , Błękitnymi, kiedy nie udało mu się pokonać z 11 metrów bramkarza gości. Również i tym razem nie strzelił gola. Zastanawiać należy się, dlaczego w ogóle próbował strzelać, ale jeszcze większym znakiem zapytania jest, dlaczego był do tego wyznaczony. Na pomeczowej konferencji prasowej Bogusław Baniak przyznał, iż Brazylijczyk był pierwszym w kolejce, przed Matlakiem i Moskalewiczem, a ustanowienie tej hierarchii jest jego porażką… Bez komentarza. Mecz na dobre rozpoczął się w 5 minucie. Po wyrzucie piłki z autu w pole karne, Batata odegrał do tyłu do Moskalewicza, a piłkarzowi rodem ze Świdwina ( na meczu była obecna reprezentacja kibiców z tego miasta) zabrakło centymetrów, aby piłka po jego strzale wpadła do siatki. Sześć minut później obok słupka, z rzutu wolnego strzelał Batata. W trzynastej minucie bliski strzelenia gola samobójczego był Łabędzki, który wybił piłkę głową tuż obok lewego słupka bramki Wyparły. W 16 minucie Batata oddał pierwszy tego dnia celny strzał - w środek bramki Bułki. Emocje pierwszej połowy skończyły się w 33 minucie. Batata w środku pola odebrał piłkę gościom i ruszył w stronę bramki. Nie miał jednak wsparcia w kolegach z drużyny. Musiał więc zakończyć akcję strzałem. Minął dwóch obrońców, lecz gola nie zdobył, bo na posterunku był, bardzo dobrze dziś dysponowany, Bułka. Z początkiem drugiej zawodnicy Pogoni przystąpili do bardziej zdecydowanych ataków. W 52 minucie Btata minął na lewym skrzydle Jendryczkę, strzelił mocno, ale i tym razem górą był golkiper gości. Odpowiedź Podbeskidzia nastąpiła dwie minuty później. Strzał Kazimierowicza został jednak obroniony przez Wyparłę. W 55 minucie Batacie w strzeleniu gola, przeszkodził … Matlak, który z rozpędu wpadł na plecy czarnoskórego napastnika. W 58 minucie, po rzucie wolnym wykonywanym przez Drumlaka, bliski trafienia był Parzy. Prawy pomocnik szczecinian miał dogodną sytuację również w 68 minucie. Drumlak zagrał w pole karne do Bataty, ten odegrał właśnie do Parzego, a piłka po jego strzale utknęła w rękawicach Bułki. W 74 minucie doszło do feralnego rzutu karnego, opisanego na wstępie. Kibice zamarli wtedy w niepewności i niedowierzaniu w zaistniały fakt. Bliski rehabilitacji, po pięknych nożycach, Batata był w 88 minucie, ale piłkę obronił bramkarz gości. Minutę później gola powinni zdobyć goście!!! Nie stało się tak tylko dzięki fantastycznej paradzie Wyparły. Sikora wyprowadził kontrę i z 20 metrów strzelił w samo okienko. Na szczęście Wyparło nie przez przypadek rozegrał trzy spotkania w reprezentacji… Nadeszła 90 minuta i, gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, cały stadion uszczęśliwił Kazimierczak. Po zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła po jego nogi, a strzał z 20 metrów był nie do obrony. Chwilę później sędzia zakończył zawody.Dzięki temu trafieniu Pogoń nie tylko pozostała na fotelu lidera, ale również powiększyła przewagę nad Cracovią do trzech punktów. Trzeba przyznać jednak, iż nasz zespół jest w dołku. Na szczęście udało się wygrać. foto: Pogoń On-Line - Przemysław Kazimierczak źródło: Michał Fit (Pogoń On-Line) / własne
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||