www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
niedziela, 28 września 2003 r., godz: 17:57
Niecodzienny przebieg miała konferencja prasowa po meczu Jagiellonia - Pogoń, podczas której trenerzy obu zespołów pouczali się wzajemnie.
Trener gości Bogusław Baniak ledwie rozpoczął swoją wypowiedź, kiedy przerwały ją salwy śmiechu kilku podlaskich działaczy.
- To jest konferencja, czy jakaś zabawa? - pytał zirytowany Baniak. - Jeśli to jest konferencja, to jakaś powaga powinna tu panować. Jak ktoś sądzi coś innego, to niech powie to w telewizji. Na razie mi udzielono głosu i proszę o trochę kultury.
- Kośmicki dostał czerwoną kartkę, ale on na nią zasłużył już w pierwszej połowie - kontynuował trener Pogoni. - Dwa razy bez piłki zaatakował Batatę, najpierw go kopnął, a następnie uderzył w twarz i roztrzaskał mu nos. Jeśli ktoś chce ze mną dyskutować, niech najpierw spojrzy na Batatę. W drugiej połowie na własne życzenie mieliśmy horror. Wychodząc niejednokrotnie z własnej połowy z przewagą liczebną, powinniśmy strzelić kolejne bramki. Zamiast tego, zrobiliśmy w końcówce jeden błąd i znowu zafundowaliśmy sobie horror w końcówce meczu w Białymstoku. Byliśmy zespołem zdecydowanie lepiej zorganizowanym w środku pola. Natomiast w szeregach Jagiellonii panował chaos, ich wrzutki wyłapywał Wyparło - zakończył Baniak swoją opinię o spotkaniu.
- Rozumiem, że przegrywając po dwóch latach spotkanie przed własną publicznością, można szukać przyczyn wszędzie - kontynuował trener gości. - Ale ten stek obelg, który spadł na mnie, na moich piłkarzy i naszych działaczy... Przegrany musi mieć trochę pokory. Jak wygrywacie jest dobrze, a jak przegrywacie, to czegoś szukacie. Jeśli Jagiellonia została skrzywdzona, to dwiema bramkami, które strzeliliśmy. Szowinizm to nie jest kibicowanie.
- Zdumiony jestem wypowiedzią mojego serdecznego kolegi - przyszła w końcu kolej na Witolda Mroziewskiego. - Nie sądziłem Bodziu, że stać cię na taki cynizm. Uważam, że byliśmy zespołem jak najbardziej równorzędnym. Aż się prosi na usta komentarz do bardzo słabej pracy arbitra głównego, który praktycznie wypaczył wynik dzisiejszego spotkania [w tym momencie Baniak uśmiechał się ironicznie pod nosem - red.]. Pierwsza bramka padła po ewidentnym popchnięciu Przemka Kuliga. Skakał on do głowy i powinien być odgwizdany wolny, a nie gol. Nie skomentuję sytuacji, po której był rzut karny, bo zamierzam dopiero dokładnie obejrzeć to na kasecie. Ale i to nie zmieni mojej oceny. Kto był na meczu, ten widział, co się działo. Przepraszam cię Boguś, ale cynizm, który tutaj wykazujesz, nie jest godny nas trenerów. Pouczasz moich działaczy, pouczasz nas...
- Uczę ich kultury - wtrącił Baniak.
- Od pouczania są inne instytucje - odparł trener Jagiellonii. - Powinieneś zająć się swoją pracą. Ale skoro już przejechałeś ponad 700 kilometrów, by nas pouczać, to mam nadzieję, że twoje nauki pomogą nam w dostojnym zachowaniu się po meczu.
- Oceniłem mecz jako fachowiec, a ty nie mówisz nic o spotkaniu, tylko o sędziowaniu - nie był dłużny trener Pogoni. - "Dziękuję" kibicom, że po prostu obrazili moich piłkarzy. Moja opowieść o meczu nie była cyniczna, podałem fakty. Cynizm padł z twoich ust. Zajmij się omawianiem meczu, Witku drogi, skoro dostałeś głos.
- Przeżyłem tu horror, otrzymując liczne razy butelkami i serpentynami - kontynuował Baniak. - Gwarantuję ci, że jeśli tego doczekamy i przyjedziesz do Szczecina, to zostaniesz przywitany godnie. Tylko o to mi chodzi.
- Chciałbym pogratulować Bogusiowi zwycięstwa - stwierdził na to Mroziewski. - Nikt nie krytykuje pracy sędziego. Stwierdzam tylko fakty, a kto był na meczu, ten widział. A to, że będę przywitany godnie, o tym jestem przekonany, znając twoją kulturę. Myślę natomiast, że ze strony kibiców będzie różnie, bo oni mają swoje prawa.

Konferencja dobiegła końca, a po niej obaj panowie stali przed budynkiem klubowym z uśmiechami na twarzach, miło ze sobą dyskutując.

     źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności