|
wtorek, 16 września 2003 r., godz: 22:53
Bogusław Baniak (trener Pogoni):
![]() - Przecierałem oczy, obserwując poziom tego spotkania. Zespoły z ekstraklasy na pewno nie mogłyby się go powstydzić. Jagiellonia i Pogoń zagrały otwartą piłkę. W pierwszej połowie byliśmy zdecydowanie górą. Powinniśmy objąć prowadzenie, ale sytuacji nie wykorzystali Kaczorowski i Kułkiewicz. W drugiej połowie przeważała już Jagiellonia, a my staraliśmy się grać z kontry. Zrobiło się bardzo dobre widowisko. To były taktyczne szachy, bo oba zespoły znały się dobrze. Zarówno Witek, jak i ja ułożyliśmy zespół pod przeciwnika. Jakieś fatum ogarnęło Pogoń. Tracimy bramki w 93. min spotkania w Radomsku i teraz w ostatniej minucie pierwszej połowy dogrywki. Witold Mroziewski (trener Jagiellonii): - To było piękne widowisko. Twarda gra z obu stron pozwoliła przeżyć naszym kibicom wielkie emocje. W pierwszej połowie gra była bardziej wyrównana. Pogoń wypracowała sobie jedną dogodną sytuację strzelecką, ale strzał Kaczorowskiego znakomicie obronił Olszewski. Druga połowa należała już zdecydowanie do nas. Mogliśmy pokusić się o strzelenie bramki wcześniej. Największe emocje czekały nas jednak w dogrywce. Jedna bramka decydowała o tym, że mecz się kończy. foto: Pakieser R. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||