www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
niedziela, 14 września 2003 r., godz: 17:03
Portowcy ponieśli pierwszą porażkę w II lidze i spadli na czwartą pozycję w tabeli.
Wraz ze szczecińską drużyną przyjechała świta gości. Pogoń dopingował m.in. prezydent Piotrkowa Waldemar Matusewicz, który był zagorzałym przeciwnikiem przenosin Piotrcovii do Szczecina. Zapewniał, że zrobi wszystko, by zatrzymać Antoniego Ptaka (właściciel Piotrcovii, a teraz Pogoni) w Piotrkowie. Niestety to mu się nie udało, a w sobotę trzymał kciuki za drużynę z Pomorza. Pogoni kibicowali także prezydent Szczecina Marian Jurczyk, Antoni Ptak z żoną i synem oraz prezes klubu Mirosław Czesny, Stefan Niesiołowski i Tadeusz Dąbrowski.
Gdy goście szli na trybunę honorową, publiczność biła brawo. Ptak uśmiechał się szeroko, ale po chwili kibice wyprowadzili go z błędu, bo zaczęli krzyczeć: "Berek! Berek!". Owacje były bowiem przeznaczone dla Jacka Berensztajna, który nie może grać, bo ma złamaną rękę.
Cała świta opuszczała Radomsko w minorowych nastrojach. Czesny próbował robić dobrą minę do złej gry: - Czasem trzeba przełknąć gorycz porażki. RKS był lepszy i wygrał zasłużenie. My jeszcze nie mamy drużyny na ekstraklasę.
I rzeczywiście: Pogoń przez cały mecz tylko dwa razy zagroziła bramce Krzysztofa Kozika. Pierwsza akcja była bardzo przypadkowa - Artur Bugaj nieczysto trafił w piłkę. Dopadł do niej w polu karnym Tomasz Parzy, ale też źle kopnął i Kozik obronił. Tuż po przerwie mecz mógł ustawić Michał Łabędzki, który został sam na sam z bramkarzem, ale nie potrafił go pokonać.
RKS atakował przez całe spotkanie. Na boisku szalał Jarosław Lato, któremu trenerzy znaleźli nowe miejsce na boisku - w środku pola (wcześnie grał na lewej stronie). Wszystkie akcje zaczynały się od niego i po jego podaniach dobre okazje zmarnowali Przemysław Węgier (28. minuta), Radosław Kowalczyk (w 61. minucie trafił w poprzeczkę, a trzy minuty później jego strzał głową obronił Bogusław Wyparło). Lato uderzał także z rzutów wolnych i dwukrotnie bramkarz Pogoni musiał popisywać się refleksem.
Kolejnym bohaterem meczu był Kowalczyk, który wywalczył rzut karny. Już w doliczonym czasie gry po podaniu Bogdana Jóźwiaka strzelał z pięciu metrów, a piłkę na linii bramkowej odbił ręką Rodrigo. Sędzia Tomasz Witkowski nie zawahał się i podyktował jedenastkę. Zapomniał jednak, że za takie zagranie należy pokazać czerwoną kartkę. Rzut karny pewnie wykonał Bogdan Jóźwiak.
Trener Pogoni Bogusław Baniak po spotkaniu był bardzo zdenerwowany.
- Niech sędzia wejdzie do szatni i popatrzy w oczy moim piłkarzom. Podyktował bardzo problematyczny rzut karny w 93. minucie. Oni walczyli przez cały mecz i teraz siedzą załamani z łzami w oczach. Ja też się czuję, jakbym dostał łopatą w twarz - żalił się Baniak.
- Ja bym tak nie tragizował. Mecz miał swoją dramaturgię, ale to my zasłużyliśmy na zwycięstwo. To nie gospodarze, ale sędzia decyduje, kiedy zakończyć spotkanie - odpowiedział Józef Antoniak, trener RKS-u.
RKS Radomsko - Pogoń Szczecin 1:0 (0:0) 
Bramka. Jóźwiak (90. karny)
RKS: Kozik - Nowak (66. Kowalski), Prokop Ż, Smoliński - Jóźwiak Ż, Leszczyński, Lato, Markiewicz, Lamch (61., Dopierała) - Kowalczyk, Węgier (80., Folc).
Pogoń: Wyparło - Michalski Ż, Julcimar, Rodrigo Ż - Parzy, Łabędzki, Napierała, Biliński Ż (83., Kułkiewicz), Matlak - Kaczorowski (72., Kaźmierczak), Bugaj.

     źródło:  Wirtualna Polska      autor  dudziu



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności