|
środa, 3 września 2003 r., godz: 21:00
Portowcy zainkasowali trzy punkty po zwycięstwie nad Ceramiką i tym samym obronili pozycję lidera tabeli. Wygrana może spowodować, że na niedzielnym meczu z Ruchem Chorzów na stadionie w Szczecinie pojawi się kilkanaście tysięcy kibiców. Dobrze, że nie widzieli występu portowców w Opocznie, bo był fatalny, choć pomyślnie zakończony.
- Grają żałośnie - rzucił w przerwie meczu Antoni Ptak, właściciel Pogoni. To prawda. Piłkarze obu zespołów częściej kopali się po nogach niż w piłkę i dobrze, że obyło się bez kontuzji. Ceramika mogła wygrać, ale jej napastnik Tomasz Feliksiak starał się, jak mógł, by nie zdobyć bramki. W 3., 49. i 53. minucie miał idealne okazje i trafiał w Bogusława Wyparłę. Za to Portowcy po raz pierwszy groźnie zaatakowali w 55. minucie i objęli prowadzenie. Grzegorz Matlak na środku boiska podał do Artura Bugaja. Ten minął obrońcę, wyłożył piłkę Pawłowi Drumlakowi, który na pełnym biegu ograł rywala i strzelił bramkę. Po kilkunastu minutach szczecinianie znów skontrowali. Przy bocznej linii boiska walczył z dwójką obrońców Tomasz Parzy. Piłka trafiła jednak do Radosława Bilińskiego, który zacentrował do niepilnowanego w polu karnym Bugaja. Ten nie miał najmniejszych problemów z celnym strzałem. Zaraz po meczu posadę trenera opocznian stracił Piotr Tyszkiewicz. Zastąpił go Mariusz Łaski. źródło: gazeta.pl
dudziu
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||