|
niedziela, 31 sierpnia 2003 r., godz: 23:54
W obozie Pogoni po euforii przyszła i chwila refleksji. Baniak miał pretensje o straconą bramkę. - Szkoda serii Bogusia - powiedział.
Mecz z Polarem chyba ostatecznie go przekonał, że wystawianie Marcina Włódarczyka na pozycji stopera to zbyt duże ryzyko. Od najbliższego meczu do składu ma wrócić Julcimar, a Włódarczyk z Aleksiejem Lewczenką mają trafić do Błękitnych Stargard. W przeciwnym kierunku mógłby podążyć Łukasz Adamski, ale za niego Pogoń musiałaby dorzucić jeszcze z dwóch zawodników. Być może uda się za to potwierdzić do zespołu Olgierda Moskalewicza. Wszystko ma się rozstrzygnąć w poniedziałek. A stabilizacja to teraz najważniejsza rzecz, jakiej potrzeba Pogoni. Portowcy muszą ustabilizować formę. Nie mogą grać zrywami lub zadowalać się remisami w meczach wyjazdowych. Baniak powinien również ograniczyć roszady kadrowe, bo nie odnoszą one pozytywnego skutku. Z siedmiu bramek strzelonych Polarowi żadnej nie zdobył klasyczny napastnik. Wiele pochwał zebrali boczni pomocnicy, ale to właśnie oni byli najsłabszymi ogniwami w piątek. Grę "robił" magiczny trójkąt: Biliński - Drumlak -Łabędzki, który obecnie jest najlepszy w lidze. Jak do niego dopasują się pozostali, w II lidze nie będzie godnych rywali dla Pogoni. źródło: gazeta.pl
dudziu
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||