www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
czwartek, 21 sierpnia 2003 r., godz: 10:13
Janusz Dziedzic i Marcin Krysiński złożyli w PZPN-ie wnioski o rozwiązanie kontraktów z klubem. - Mają namieszane w głowach - skomentował Marek Łopiński, dyrektor Pogoni.
Fot.: Pakieser RDziedzic był bohaterem, gdy w 113. minucie dogrywki meczu z Groclinem Grodzisk zdobył zwycięskiego gola i zapewnił Pogoni awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Natychmiast został zaakceptowany przez szczecińskich kibiców, którzy liczyli, że zawodnik równie dobrą skutecznością będzie popisywać się w meczach ligowych. Ale w trzech pierwszych meczach w II lidze grał mało, bo leczył kontuzje. Rehabilitację przechodził w Łodzi i do Szczecina nie zamierza wracać. Podobnie zachował się Krysiński. Tego obrońcy kibice nie widzieli, bo od połowy przygotowań był kontuzjowany. Obaj piłkarze chcą, by Polski Związek Piłki Nożnej rozwiązał ich umowy ze szczecińskim klubem.
- Dziwnie motywują swe wnioski. Tłumaczą, że podpisali kontrakty na grę w Piotrkowie, a nie w Szczecinie - wyjaśnia Łopiński. - Sam jestem ciekaw, jaką decyzję podejmie związek, który przecież wyraził zgodę na zmianę siedziby spółki.
Działacze Pogoni wiedzą również, że wymieniona dwójka to nie jedyni piłkarze, którym zaproponowano rezygnację z występów w naszym klubie. Michał Łabędzki, Adrian Napierała, Przemysław Kaźmierczak i Paweł Magdoń również dostawali takie "oferty", ale nie podjęli żadnych działań.
Fot.: Pogoń On-Line- Po prostu okazali się mądrzejsi. Piłkarze mają namieszane w głowach przez różnych pseudomenedżerów i dopiero jak stracą, to się ockną - uważa Łopiński.
Nie wiadomo również, czy w Pogoni pozostanie Marcin Włódarczyk. Stoper ma propozycję powrotu do Ceramiki Opoczno od szefa tamtego klubu Mirosława Stasiaka (zrezygnował z 10 procent udziałów w Pogoni). Ten zrezygnował z udziałów w Pogoni i próbuje ściągnąć Włódarczyka.
Dziś powinno wyjaśnić się, co Pogoń zrobi z Waldemarem Grzanką. Sprawa związana z tym bramkarzem przypomina mało śmieszny kabaret. Grzanka od początku przygotowań trenował z Pogonią, jednak nie zaproponowano mu kontraktu. Gdy przed tygodniem okazało się, że Widzew Łódź próbuje sprowadzić Krzysztofa Pilarza (zmiennik Bogusława Wyparły, pierwszego bramkarza zespołu), klub znów sprowadził Grzankę. Ten trenował, w poniedziałek miał podpisać umowę. Wczoraj okazało się, że Widzew wycofał się z transferu Pilarza.
- To ludzka sprawa. W ciągu doby zdecydujemy, co zrobić z Grzanką. Czasu do zamknięcia okresu transferowego coraz mniej, a nie chcemy, by przez nas zawodnik został na lodzie - dopowiada dyrektor.
Pogoń traci, ale i Pogoń szuka wzmocnień. Od wtorku z zespołem trenuje dwójka brazylijskich napastników: Fabio i Leandro. Pozostaną dziesięć dni. Mniej czasu zajmą negocjacje z Ferdinandem Chi Fonem. Kameruńczyk coraz szybciej wraca do zdrowia, ale nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić na boisko. Jeśli szybko, to prawdopodobnie Pogoń podpisze z nim kontrakt.

foto:  Pakieser R      źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności