|
poniedziałek, 18 sierpnia 2003 r., godz: 10:07
Artur Bugaj (napastnik Pogoni):
- Tylko proszę mnie nie nazywać bohaterem. Jestem zadowolony tylko ze zwycięstwa, bo zagraliśmy słabo. Każdy, kto ma w sobie samokrytycyzm, również powie, że mecz był nieudany. Tłoki to tak nieobliczalna drużyna, że jeszcze niejednej klasowej ekipie zabierze punkty. My byliśmy pełni obaw przed spotkaniem. To, że akurat ja zdobyłem pierwszego gola, to czysty przypadek. Cieszę się jednak, że akurat mnie udało się postawić jedną z najważniejszych cegiełek. Teraz już musimy myśleć i przygotowywać się do meczu w Jaworznie. Szczakowianka gra pierwszoligowym składem i jest mocna. Udowodniła to, wygrywając w Bełchatowie, gdzie każdemu jest ciężko.Sergio Batata (pomocnik Pogoni): - Trener ostrzegał nas, abyśmy się nie nastawiali na łatwy mecz. Wiedzieliśmy, że Tłoki przyjadą do Szczecina, aby na naszym boisku tylko się bronić i od czasu do czasu liczyć na kontrę. Trzymali się dobrze w pierwszej połowie, ale czym bliżej końca spotkania, tym szybciej opadali z sił. Nie wytrzymali kondycyjnie naszych ataków, stąd wygrana 2:0. Pierwsza bramka była bardzo podobna do tej strzelonej Groclinowi. Często tak gramy na treningach i w meczach też to wychodzi. foto: Pogoń On-Line źródło: GW
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||