|
wtorek, 12 sierpnia 2003 r., godz: 18:19
- Kiedy strzelisz bramkę głową po rzucie rożnym? - Mam nadzieję, że już w środowym meczu z ŁKS-em. - Dośrodkowania Radosława Bilińskiego jeszcze nie wpadają w odpowiedni punkt? - Z czasem dojdziemy do perfekcji. Grześ Matlak z lewej strony i Radek Biliński z prawej strony będą wrzucać piłki w taki sposób, że nam pozostanie jedynie dokładanie głowy i bramki będą się sypały. - Co może przesądzić o zwycięstwie Pogoni w Łodzi? - Wola walki i ambicja. ŁKS? Trudno powiedzieć cokolwiek o tym zespole. Na pewno przed nami się nie położy. Nie będzie to łatwy mecz. Spodziewamy się równie trudnego jak z Aluminium Konin. Jesteśmy jednak bardziej doświadczonym zespołem. Mamy większe szanse na zwycięstwo niż łodzianie, choć to oni zagrają przed swoją publicznością. Ja jestem optymistą i czuję, że wrócimy z trzema punktami. - ŁKS na razie wszystko przegrywa. Będzie chciał zrehabilitować się waszym kosztem. - Zdajemy sobie z tego sprawę. Dla nich to pierwszy mecz ligowy u siebie i zrobią wszystko, by wygrać. - Czy w szatni wyczuwa się obawy przed łódzkimi kibicami, którzy pewnie niezbyt życzliwie przyjmą Wasz zespół? - Nie. Nikt nie wspominał o strachu. Może będą w naszym kierunku różnego rodzaju wyzwiska, ale piłkarz to taki zawód, że wracając na "stare śmieci", ma sympatyków i przeciwników. Nie wolno jednak o tym myśleć, tylko skoncentrować się na wydarzeniach na boisku. foto: Krzysztof Michalski - Fot.: Pogoń On-Line źródło: Rozmawiał: Jakub Lisowski (Gazeta Wyborcza)
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||