www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
poniedziałek, 7 lipca 2003 r., godz: 23:31
Dla szczecińskich kibiców nie ma ważniejszego autorytetu piłkarskiego, niż 96-letni obecnie Florian Krygier. Był trenerem Pogoni w 1958 roku, kiedy portowcy po raz pierwszy w historii awansowali do I ligi. Legenda!
- Jak pan odbiera ostatnie wydarzenia związane z Piotrcovią i Pogonią?

- Z wielkim zadowoleniem. Popieram propozycję panów: Ptaka, Dąbrowskiego i Stasiaka, by wesprzeć szczecińską piłkę nożną. Wszyscy powinniśmy być zadowoleni, a sponsorów dażyć szacunkiem, gdy wywiążą się ze swoich obietnic i będą uczciwi. Mam nadzieję, że nadszedł koniec użerania się z obcokrajowymi inwestorami, którzy mają w Polsce swoje firmy i próbowali udawać sponsorów. Może przypomnę, co oznacza słowo sponsorowanie, według jednego ze słowników. To dobrowolne finansowanie działalności gospodarczej, kulturowej lub sportowej. A w Pogoni? Bekdas świetnie rozpoczął, bo drużyna zdobyła wicemistrzostwo, ale później spuścił z tonu. Gondor to tragedia. Nie masz pieniędzy, to nie bierz się za sponsorowanie.
- Czy drużyna sprowadzona z Piotrcovia i nazwana Pogonią, będzie mogła sobie rościć prawa, by być kontynuatorką tradycji starej Pogoni?
- W 2003 roku zakończy się 55-letni rozdział Pogoni Szczecin. Całą historię naszego klubu, który przypomnę rozpoczął działalność w 1948 r., opiszę w książce, która już niedługo ukaże się na rynku. Niektórzy uważają, że kres Pogoni nastąpił wraz z zawiązaniem się SSA Pogoń. Ale to nieprawda. SSA była w prostej linii kontynuatorką i jest w dalszym ciągu.
- To jak traktować nową Pogoń?
- Właśnie jak nową Pogoń. To nie będzie jednak ta właściwa Pogoń, ale zupełnie inna. Nie możemy mówić, że to ta sama drużyna, bo przecież sprowadzamy zespół z Piotrkowa. Słyszałem, że trener Bogusław Baniak chce oprzeć zespół na szczecińskich piłkarzach i walczyć o awans. Będzie mu trudno, ale to rozsądne rozwiązanie. Nowa Pogoń musi nabrać szczecińskiego charakteru. Nie będzie jednak tego klimatu, który istniał wokół starej Pogoni.
- Będzie pan kibicował nowej drużynie?
- Będę sympatykiem i nowej Pogoni i czwartoligowych rezerw.
- 16 sierpnia może dojść do spotkania derbowego. Na przeciwko siebie staną Pogoń z Piotrkowa i Pogoń Gondora. Za kim Pan będzie?
- Nawet nie chcę myśleć o takiej sytuacji. Wątpię, by Gondor otrzymał licencję na grę. A nawet jeśli, to gdzie będzie grał? Może trzymać się fotelików w administracji, ale zespołu nie ma.
- Uważa pan, że historia Pogoni, której jest pan legendą, dobiega końca?
- To nie koniec Pogoni, ale koniec pewnego rozdziału. W mojej książce o Pogoni będzie zdjęcie małego chłopczyka, który ma na szyi szalik klubu. Widok cieszy, bo rosną nowe pokolenia kibiców i przyszłych piłkarzy. Oby Pogoń w Szczecinie nie zginęła. Nowy zespół za kilka lat może wrosnąć w nasze miasto.
- Już niedługo ruszą rozgrywki ligowe. Czy zespół Pogoni będzie miał prawo, by w rubryce sukcesy wpisać sobie dwa tytuły wicemistrzowskie, a w innej wymienić np. Mariana Kielca czy Marka Leśniaka, jako byłe gwiazdy klubu?
- Wychowanie piłkarza rozpoczyna się od Jasia, czyli "Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał". Nowa Pogoń niech stopniowo buduje swoją legendę i wychowuje swoje gwiazdy.

     źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności