|
wtorek, 1 lipca 2003 r., godz: 00:02
Nie ma porozumienia na linii Szczecin - Piotrcovia w sprawie dzierżawy stadionu Pogoni. Sprawa rozbija się o finanse.
Dziś definitywnie powinno się wyjaśnić, czy Antoni Ptak, właściciel drugoligowej Piotrcovii Piotrków, przeniesie swój zespół do Szczecina i zmieni jego nazwę na Pogoń (lub Pogoń Nowa). Sprawa ciągnie się od dwóch tygodni. Kibice stracili już entuzjazm dla tego pomysłu. Brak porozumienia z władzami Szczecina w sprawie umowy dzierżawy stadionu powoduje, że cierpliwość traci także Ptak. Początkowo miasto zaproponowało miesięczną stawkę dzierżawy w wysokości 15 tys. zł, co z oporami właściciel Piotrcovii zaakceptował. Dzień później kwota wzrosła do ponad 30 tys. Tyle Ptak płacic nie chce. - To nie jedyny problem - mówi Ptak. - Rozmawiałem z Lesem Gondorem, który mi powiedział, że to on ma prawo do nazwy "Pogoń" i stadionu. Zaczynam tracić nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Byłem optymistą, ale od poniedziałku skłaniam się ku decyzji, by dać sobie spokój ze Szczecinem. Każda z czterech stron: miasto, stowarzyszenie, kibice i Gondor, mówi co innego. Nie wiem, na czym stoję. Kibice Pogoni nie wierzą już w Ptaka ani w Lesa Gondora. Wczoraj dość licznie stawili się na pierwszym treningu czwartoligowej Pogoni Nowej. Jak już pisaliśmy, w zajęciach pod kierunkiem Zbigniewa Kozłowskiego uczestniczyli m.in. Radosław Biliński i Robert Dymkowski. W ćwiczeniach udział mieli wziąć również piłkarze, których wciąż obowiązują umowy z SSA Pogoń, ale nie zgodził się na to Gondor.Od wczoraj trwa sprzedaż cegiełek Pogoni Nowej. W pierwszym dniu kupiono ich 40. Dla "Gazety Wyborczej" Anna Nowak (zastępca prezydenta Szczecina): - Niepokoi mnie nieuporządkowanie spraw związanych z Pogonią. Nie wiemy, komu mamy pomagać. Czy zespołowi drugoligowemu i przekonywać do niego kibiców, by go też wspierali? Czy może czwartoligową Pogoń Nową, która ma problemy finansowe i trudno się spodziewać, by środowisko szczecińskiego biznesu nagle się zjednoczyło i wsparło ten klub na miarę potrzeb gwarantujących szybki awans? Panu Ptakowi zaproponowaliśmy umowę na dzierżawę stadionu. Nie przyjął jej, ale sprawa nie jest zamknięta. Niestety czas biegnie szybko i nie jest naszym sprzymierzeńcem. Kolejna runda rozgrywek zacznie się niebawem. Do tego czasu musimy wiedzieć, na czym stoimy. Jestem dziś po kolejnej turze rozmów telefonicznych z panem Gondorem. Chce on współpracować i dogadać się z miastem. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||