www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
sobota, 14 czerwca 2003 r., godz: 01:13
Łódzki biznesmen i działacz piłkarski, który w czwartek rozmawiał z przedstawicielami miasta, stowarzyszenia MKS Pogoń i kibiców - spasował. Zaskoczyło go to, że zastał w Szczecinie tak nieprzychylny klimat. I choć w czasie rozmów zostawiał sobie możliwość kontynuowania negocjacji, jednak wczoraj poinformował: - Pogonią już nie jestem zainteresowany.
Kilka godzin później stało się jasne, że biznesmen zostanie jednym ze sponsorów Widzewa Łódź. Ma łożyć na ten zespół ok. 350 tys. zł miesięcznie i mają tam trafić piłkarze z jego "stajni". Oprócz Szczecina Ptak sondował też Wrocław - tamtejsi prosili go o pomoc dla Śląska Wrocław. W piątek dziennikarz "Gazety Wybroczej" rozmawiała z Ptakiem w Łodzi.

Agencja Gazeta - Antoni Ptak- Czy chce Pan przenieść Piotrcovię do Szczecina i połączyć ją z Pogonią? 
- Nie ma mowy o żadnych przenosinach. Chcemy stworzyć silny zespół w Piotrkowie i walczyć o awans do ekstraklasy.
- To o czym rozmawiał Pan w czwartek z prezydentem Szczecina?
- Marian Jurczyk zaprosił nas na rozmowy, ale niepotrzebnie zrodziły się z tego sensacje i plotki.
- Nie zaprzeczy Pan jednak, że tematem spotkania było zainwestowanie w szczeciński klub. 
- Prezydent Jurczyk powiedział nam, że bardzo chce stworzyć w Szczecinie silną drużynę. Zapytał mnie, czy byłbym chętny pomóc w tym, bo sytuacja klubu jest bardzo ciężka. O żadnych konkretach jednak nie rozmawialiśmy. Zastanawialiśmy się, czy jest szansa uratowania Pogoni. Usłyszałem, że obecny właściciel spółki Les Gondor też szuka chętnych do zainwestowania w Pogoń. Na razie jednak nikt nie ma żadnego konkretnego pomysłu.
- Podobno nie zgodził się Pan na wejście do Pogoni, bo miasto nie miało nic do zaoferowania w zamian?
- To bzdura. Nigdy nie uzależniałem pomocy dla drużyny od przekazania mi na przykład gruntów. Tak było w ŁKS, gdzie dopiero po moim odejściu wręcz rzucono się na tereny wokół stadionu.
- Dlaczego Jurczyk zwrócił się właśnie do Pana?
- Bo w Polsce chyba przyjęło się, że jeśli tylko jakiś klub ma kłopoty, prosi mnie o pomoc. Gdy wracałem ze Szczecina, odebrałem telefon z Wrocławia. "Po co ci jakaś Pogoń, przyjedź do nas. Tutaj jest wspaniała atmosfera dla piłki nożnej" - usłyszałem.

foto:  Agencja Gazeta - Antoni Ptak      źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności