|
sobota, 31 maja 2003 r., godz: 08:47
Sytuacja w polskiej lidze jest bardzo interesująca. Wiadomo już, że mistrzem Polski zostanie Wisła Kraków, a z ligą pożegnają się Pogoń i KSZO Ostrowiec. Teraz najciekawsze jest, kto będzie trzecim spadkowiczem. Obecnie na spadkowym miejscu znajduje się Ruch Chorzów, który gorszym bilansem bezpośrednich spotkań ustępuje Szczakowiance. Rozstrzygnięcie może więc zapaść już w tej kolejce. Ruch gra w Warszawie z Legią, a Szczakowianka przyjedzie do Szczecina. Oba spotkania będą transmitowane w Canal Plus.
Teoretycznie Legia nie powinna mieć problemów z pokonaniem chorzowian, ale w stolicy możliwa jest niespodzianka. Ruch liczy także na pomoc Pogoni. - Urwiemy Szczakowiance punkty - zapewnia Michał Kotula, napastnik Pogoni. Podobnie myślą pozostali piłkarze Pogoni. Są zmobilizowani i podekscytowani sobotnim spotkaniem, a to za sprawą szkoleniowca Szczakowianki Albina Mikulskiego. Ten sezon rozpoczynał w szczecińskim klubie i był jednym z twórców obecnej "potęgi". Wielu piłkarzy Pogoni nie może darować Mikulskiemu sposobu, w jaki kierował zespołem. Przypomnijmy, że szkoleniowiec od razu odsunął od składu wychowanków klubu, zrezygnował z wielu perspektywicznych piłkarzy, a kilku doświadczonych zawodników miało być zwolnionych. Za brak wyników wcześniej zwolniono Mikulskiego. - Jak tylko się dowiedziałem, że Mikulski został trenerem Szczakowianki, nie myślę o niczym innym, jak o sobotnim meczu - mówi pomocnik Mariusz Misiura. - Chcę mu utrzeć nosa. Młodzi pałają chęcią rewanżu i aż się palą do gry. Starsi zawodnicy spokojniej podchodzą do spotkania. - Jakaś dodatkowa energia jest, ale nie aż tak duża - twierdzi bramkarz Sławomir Olszewski. - Chcemy zagrać bardzo dobry mecz, by zadowoleni byli i kibice i my sami. - Przede wszystkim musimy podjąć z nimi walkę, bo szansa na pierwsze zwycięstwo w Szczecinie jest spora. Nawzajem się mobilizujemy - dodaje Kotula. Piłkarzy Pogoni zmobilizowała też wypowiedź Mikulskiego w jednym z wywiadów: stwierdził, że Szczakowianka rozgromi portowców. Na pewno nie ma co liczyć na ciepłe przyjęcie ze strony kibiców Pogoni. Chyba najmniej optymistycznie w obozie Pogoni do meczu podchodzi trener Jerzy Wyrobek. Wszystko przez osłabienia zespołu. Na boisku nie zobaczymy: Admira Adżema (kończy karę za czerwoną kartkę), Radosława Bilińskiego (w Poznaniu ujrzał siódmą żółtą kartkę i dla niego sezon jest zakończony), Piotra Kluzka (uraz mięśnia dwugłowego odniesiony w meczu z Lechem okazał się poważniejszy niż przypuszczano), Dariusza Szuberta (ból migdałów) i prawdopodobnie Adama Więckowskiego (z powodu gorączki nie brał udziału w piątkowym treningu). To podstawowi zawodnicy i bez nich Pogoni będzie o wiele trudniej. - Mam 25 piłkarzy, którzy chcą grać, i to jest pocieszające. Wszystkich zaproszę na przedmeczowe spotkanie do szatni i wtedy wybiorę skład - mówi Wyrobek. Mecz rozpocznie się w sobotę o godz. 16 na stadionie przy ul. Twardowskiego. Dzieci do lat 14 wchodzą za darmo. źródło: GW
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||