www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
poniedziałek, 26 maja 2003 r., godz: 14:05
- Jak duża jest Pańska wina w dzisiejszej klęsce?
- Moja jest największa. Biorę pełną odpowiedzialność za wynik. To ja ustaliłem skład i taktykę. Nic się nie sprawdziło na boisku. Sądziłem, że zmiany mogą wpłynąć pozytywnie na zespół, ale zabrakło ludzi, którzy potrafiliby dobrze wykonać polecenia.
Jerzy Wyrobek - PogonOnline.pl- Skoro w dwóch ostatnich meczach z Wisłą Płock i Widzewem było nieźle, to czemu drużyna nie zrobiła kroku do przodu, tylko zagrała tragicznie?
- Zgadzam się, że było tragicznie, jednak proszę pamiętać, że dziś graliśmy trzeci mecz w tygodniu. Dwa wcześniejsze, które kończyły się naszymi minimalnymi porażkami, sprawiły, że nie mieliśmy kondycji. Mecz z Lechem jeszcze raz potwierdził, że nie jesteśmy przygotowani do spotkań ligowych i nie wytrzymujemy grania systemem sobota - środa - sobota. W dodatku zdecydowałem się wystawić najbardziej doświadczonych piłkarzy do gry, sądząc, że może to pomoże w osiągnięciu dobrego wyniku. Nic to nie dało.
- Nieprzygotowana drużyna ma prawo odstawać od rywali w końcówce pierwszej połowy i kwadrans przed końcem meczu, a dziś piłkarze nie biegali od samego początku.
- Ja im nie zabroniłem biegać, więc proszę ich spytać, dlaczego nie biegali. Przed meczem powiedziałem im, że jeśli dziś nie "wybiegają" spotkania, to nie ma co liczyć na sukces. Ekstraklasa to jednak za wysokie progi dla tych piłkarzy.
- Dlaczego Jarosław Chwastek kierował obroną?
- Wcale nie był ostatnim obrońcą. Graliśmy czwórką w linii. Zdecydowałem, że Rafał Pawlak przesunie się na prawą pomoc, bo chciałem uniknąć wrzutek na pole karne groźnych bocznych pomocników Lecha. Dlatego też zagrał Adamowicz. Nie spełnili zadań, bo dośrodkowań i tak było sporo. A bramki traciliśmy po prostych błędach.
- W przerwie meczu ściągnął Pan z boiska Tomasza Kułkiewicza, który był najlepszym piłkarzem Pogoni w pierwszej połowie. Dlaczego?
- Może z wysokości trybun gra Tomka mogła się podobać, ale mi nie. Miał wesprzeć ataki zespołu lewą stroną i nie wywiązał się z zadania. Nie sprzedał na boisku tego, co potrafi. Nie tylko on jeden. Wyglądamy bardzo słabo w ofensywie i nie potrafimy strzelać bramek. Dlatego też musimy grać defensywnie, aby nie tracić bramek. Dziś piłkarze mieli się nie zapędzać pod pole karne Lecha, a to robili. Poznaniacy strzelili nam kilka bramek po kontrach.
- Czy po kolejnej klęsce zespołu nie ma Pan ochoty zrezygnować?
- Nie mam takiego zamiaru i takiej ochoty. Jestem w klubie i będę z drużyną do końca czerwca, kiedy zakończy się mój kontrakt. Ja już raz oddałem się do dyspozycji zarządu klubu [po porażce z Górnikiem Zabrze 0:9 - lis], ale moja rezygnacja nie została przyjęta. Odchodzić na dwie kolejki przed końcem byłoby bezsensowne.
- Jak będzie wyglądał zespół w meczu ze Szczakowianką?
- Będzie całkiem inny skład. Trzeba pójść po rozum do głowy i wiele zmienić. Postawię na młodych piłkarzy, którzy będą chcieli walczyć i biegać. A przecież o to nam wszystkim chodzi.

     źródło:  GW      autor  pa



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności