|
niedziela, 18 maja 2003 r., godz: 18:09
- Bramka dla Pogoni to bardziej twoja zasługa czy bramkarza Wisły?
- Moja. Przecież strzelałem w światło bramki, a że bramkarz źle sobie wykalkulował i myślał, że będę podawał wzdłuż bramki, to nie moja wina. Zauważyłem jego błąd i go wykorzystałem. - Byliście bardzo blisko zdobycia najmniej punktu. - Marzyliśmy o remisie, a w czasie meczu pojawiła się szansa nawet na wygraną. Na pewno nie byliśmy chłopcami do bicia, ale popełniliśmy sporo błędów, np. przy wyrównującej bramce. No i sędzia zachowywał się co najmniej kontrowersyjnie. - Takie porażki mogą deprymować. Odbudujecie morale na najbliższe mecze, szczególnie za tydzień z Lechem? - Do spotkań podchodzimy spokojnie, walczymy z sercem i gramy o honor. Gramy dla kibiców, dzięki którym chce się nam jeszcze wychodzić na boisko. Z Lechem, a wiemy, ile znaczy taki pojedynek, będziemy walczyć. Spodziewamy się świetnej atmosfery w Poznaniu. Znamy bramkarza Lecha Norberta Tyrajskiego i niech on się nas boi. My będziemy walczyć za dwóch, aby sprawić sensację. źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||