|
poniedziałek, 28 kwietnia 2003 r., godz: 14:11
- Chodziło tylko o zaległe pensje? - Nie. Przede wszystkim chcieliśmy zwrócić uwagę na fakt, że Pogoń jeszcze jest w I lidze, nikt jej nie wycofał z rozgrywek. Gramy na miarę swoich możliwości. Staramy udowodnić się, że tanio skóry nie sprzedamy. Różnie to wychodzi, ale ze strony władz klubu powinno być jakieś zainteresowanie. A tymczasem jest inaczej. Zupełnie jakby zapomnieli o tym, że jesteśmy. Przecież nie może być tak, że w I lidze gra kompletnie amatorski zespół. Dużo nam nie brakuje do drużyny zakładowej, która zwołuje się po pracy, by sobie pograć dla przyjemności. Tu są zawodnicy, którym zależy na Pogoni, żeby honorowo dograć ten sezon. - To znaczy, że już nikt z władz klubu z wami nie rozmawia? - Nie wiem, może mają zaniki pamięci. Po porażce w Zabrzu okazało się, że jest zarząd klubu i walczono o to, by nas karać. Ale żeby karać, trzeba dawać coś od siebie. Jeśli klub jest w porządku, to może czegoś wymagać. A nie jest tak. Jest ciężko w zespole o jakąkolwiek konkurencję, rywalizację. - Po premie za zwycięstwo nad KSZO prezes Pogoni wysłał was do władz Szczecina. Twierdzi, że nie ma pieniędzy, ale ten sam prezes obiecał wam milion złotych za utrzymanie się w lidze. Tymczasem ani tego miliona nie będzie, ani żadnych innych pieniędzy. - Wiemy, że pieniędzy nie ma, ale są już inne, zupełnie prozaiczne sprawy. Choćby to, że trzeba podlewać boisko. Nie powinno być tak, że my musimy to załatwiać czy o tym przypominać. O podstawowe rzeczy nikt nie dba. Jeśli jest tak jak teraz, to w II lidze będzie już tylko gorzej. Nie zrobi się zespołu czy wyniku, kiedy teraz o nic się nie dba. - To ma fatalne przełożenie na waszą grę. Czy nie dało się uniknąć tak wysokiej porażki? - Trudno mi cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Mamy ciągle huśtawkę nastrojów. Raz nam wyjdzie dobrze, podnosimy się na duchu, a potem przegrywamy dużą liczbą bramek i znowu jesteśmy w dole, znowu trzeba się podźwignąć. Trudno się pozbierać. foto: Pogoń On-Line; Radosław Biliński źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||