|
poniedziałek, 24 marca 2003 r., godz: 14:06
- Chyba dawno nie miał Pan tyle pracy, jak w meczu z Legią?
- Faktycznie nie pamiętam, kiedy miałem tyle roboty, kiedy broniłem tyle strzałów na bramkę.- Czy przy pierwszym golu Stanka Svitlicy miał Pan szansę na obronę? - Trudno powiedzieć, muszę obejrzeć to na wideo. Nie wiem, czy mur wyskoczył przy tej okazji do góry. Gdyby tak się stało, była szansa, że piłka uderzy w któregoś z chłopaków i poleci wyżej. - Przy drugim golu Adama Majewskiego nie miał Pan nic do powiedzenia, ale czy przy trzecim, kiedy odbił Pan piłkę po strzale Tomasza Jarzębowskiego, nie popełnił Pan błędu? - Odbiłem ją przed siebie, ale dlatego, że byłem zasłonięty przez Marka Jóźwiaka. Zobaczyłem ją w ostatnim momencie i wybiłem instynktownie przed siebie, a Czarek Kucharski tylko ją dobił. - Przy czwartej bramce także był Pan ponownie bez szans. - Co zrobić. Myślałem, że dowieziemy do końca te 0:3 i nie będziemy tracić więcej bramek, ale Tomek Sokołowski potrafił się znaleźć i trafił. Szkoda. - Jak czuje się bramkarz, który broni dobrze; czy może po meczu z czystym sumieniem powiedzieć, że zrobił wszystko, by jego zespół nie przegrał wyżej - Czuje się bardzo słabo, a po takim meczu nawet trudno coś powiedzieć. Nie strzelamy bramek, przegrywamy kolejne spotkanie - nie mogę czuć się dobrze. foto: Pogoń On-Line; Sławomir Olszewski źródło: Rozmawiał: Mariusz Kotowski (GW)
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||