|
poniedziałek, 17 lutego 2003 r., godz: 23:17
- Czemu będzie służył obóz w Mrzeżynie?
-Będzie to krótkie, ale ostre zgrupowanie. Trenować będziemy po trzy razy dziennie, a zajęcia będziemy przeplatać grami sparingowymi. Rywale są z klas niższych, ale teraz prezentujemy podobne umiejętności. Kadrę mamy bardzo liczną, a tam będziemy sprawdzać jeszcze kilku piłkarzy. Dopiero po powrocie uszczuplimy ją i to już będzie zespół, który przystąpi do rozgrywek ligowych. - Władze klubu zadecydowały, że na obóz nie jadą Biliński, Pawlak i Walburg, a więc piłkarze najbardziej doświadczeni z tych, którzy zostali w zespole. - Mam nadzieję, że nie jest to decyzja ostateczna. Oni zostają w Szczecinie i będą trenować z drugim zespołem. - Próbował Pan naciskać na zarząd, aby zmienili to postanowienie? - Jestem szkoleniowcem i nie wolno mi wtrącać się w sprawy finansowe. Od tego jest pan Werner i prezes Gondor, to oni podejmują decyzje kadrowe. - Jest w takim razie sens tego obozu? - Bez nich czy z nimi i tak będzie ciężko cokolwiek zrobić. Obie strony mają tydzień na dojście do porozumienia. - Co trzeba zrobić na obozie? - Nastawiamy się na wyrobienie wytrzymałości szybkościowej i zgranie taktyczne zespołu. Czeka nas sporo pracy, ale mam nadzieję, że w ciągu tygodnia nadrobimy zaległości i pokażemy się z dobrej strony. W najbliższą niedzielę rozegramy w Koszalinie sparing z drugoligową Arką Gdynia, który będzie dla nas bardzo ważnym sprawdzianem aktualnej dyspozycji. źródło: Gazeta Wyborcza
mich@l
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||