|
poniedziałek, 3 lutego 2003 r., godz: 23:09
Piętnastu piłkarzy Pogoni pod okiem ...Radosława Bilińskiego trenowało wczoraj na własną rękę. Zespół czeka na decyzję prezesa klubu. Portowcy trenują na krytym boisku przy ul. Tenisowej. Wczoraj zespół podzielił się na trzy drużyny po pięciu zawodników i rozegrał miniturniej. Do Szczecina już w ubiegłym tygodniu powróciła trójka piłkarzy, która przebywała na testach w Polonii Warszawa: Leszek Pokładowski, Radosław Biliński i Marek Walburg. W stolicy pozostał Dariusz Dźwigała. - Nie doszliśmy do porozumienia z Polonią, dlatego wróciliśmy - stwierdził Leszek Pokładowski. Piłkarz dysponuje swoją kartą zawodniczą i może swobodnie szukać klubu. Potwierdził, że propozycje gry złożył mu drugoligowy GKS Bełchatów, którego trenerem jest były szkoleniowiec portowców Mariusz Kuras. - Myślę nad tym - mówi Pokładowski. - To druga liga, ale nie jest wykluczone, że awansują. Bełchatów to na pewno - pod względem finansowym - lepsza perspektywa niż Pogoń czy Polonia. Innym piłkarzem kuszonym przez klub ekstraklasy jest Rafał Pawlak.
- Jednak nadal przebywam w Szczecinie i przygotowuję się do gry w Pogoni -powiedział Pawlak. - Czekam na rozwój sytuacji i decyzje prezesa, czy przystąpimy do rozgrywek. A tej Les Gondor jeszcze nie podjął. Ma czas do 7 lutego, kiedy mija termin, jaki PZPN dał klubowi na złożenie deklaracji o rozpoczęciu przygotowań do rundy wiosennej. Gondor jest nastawiony sceptycznie do propozycji piłkarskiej centrali. Według niego zadeklarowane 500 tys. zł, jakie PZPN chce przekazać na pomoc Pogoni, to tylko kropla. Prezes twierdzi, że aby dograć do końca sezonu, potrzeba 6 mln. Pieniądze w zupełności wystarczyłyby na potrzeby utrzymania drużyn juniorskich, a do finansowania tych, a także drużyny seniorów prezes Pogoni się nie poczuwa. Przystanie na propozycję związku rodzi jeszcze jedną korzyść. PZPN odwołał się w imieniu Pogoni od decyzji FIFA, która nałożyła na szczeciński klub karę finansową w wysokości 10 tys. franków szwajcarskich za niespłacenie rat za transfer z Mladostii Luciana Veselina Dokovicia. Światowa federacja nakazała SSA Pogoń zapłacić Jugosłowianom 179 tys. euro, na co oczywiście klubu nie stać. PZPN za odwołanie zapłacił 3 tys. franków. Jeśli otrzyma deklarację Pogoni, będzie negocjował zmniejszenie tej raty. źródło: Gazeta Wyborcza
mich@l
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||