|
poniedziałek, 3 lutego 2003 r., godz: 21:16
- Czytając wspomnienia Wojtka Kowalczyka, przypomniała mi się podobna sytuacja, gdy prowadziłem szczecińską Pogoń. Nasz szacowny maser przez przypadek pomylił koszyk z bidonami i poszkodowany piłkarz otrzymał spory łyk rumu z herbatką. Wygraliśmy dość wysoko, a na pomeczowej odprawie piłkarze bardzo zachwalali wynalazki trenera odnowy biologicznej - mówi Bogusław Baniak, były trener Pogoni Szczecin, a ostatnio Lecha Poznań.
źródło: PS, własne
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||