www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
czwartek, 23 stycznia 2003 r., godz: 21:11
Od trzech lat kibice szczecińskiej Pogoni przyglądają się niekończącemu serialowi negocjacyjnemu pt. Miasto - Pogoń. Od trzech lat kibice oszukiwani są kolejnymi terminami, obietnicami. Na oczach wszystkich klub Pogoń Szczecin ulega degradacji, a wszystko to jest wynikiem niekompetencji polityków jak i chciwości potencjalnych iwestorów. Gazeta Wyborcza umieściła reportaż, w którym czytelnicy mogą się zapoznać z sytuacją Dumy Pomorza teraz i w ostatnich latach.

Po blisko trzech latach działalności spółki klubowi sportowemu z 55-letnią tradycją grozi zniknięcie z piłkarskiej mapy Polski. Jest już jasne, że pomysł na stałe i pewne finansowanie Pogoni na przyzwoitym poziomie poprzez wydzierżawienie SSA terenów wokół stadionu nie wypalił. Coraz więcej osób zadaje pytanie: czy nie lepiej byłoby, gdyby w 1999 r. miasto zachowało kontrolę nad klubem, samo sprzedało tereny na Pogodnie, a za uzyskane z tego dochody finansowało klub piłkarski? Bo teraz sytuacja tak się zapętliła, że chyba nikt już nie wie, jak z niej wybrnąć.
A wszystko zaczęło się w 1998 r., kiedy zarząd Szczecina włączył się w ratowanie Pogoni. Miasto chciało się pozbyć ciężaru odpowiedzialności za upadający i zadłużony klub - Pogoń przynosiła straty i wciąż trzeba się było do niej dokładać. To wtedy wymyślono formułę: finansowanie zespołu za tereny wokół stadionu. Dzięki temu miał powstać nowoczesny klub piłkarski, który grałby o najwyższe stawki w lidze. Dodatkowym plusem miało być powstanie na Pogodnie dającego miejsca pracy nowoczesnego kompleksu obiektów o niesprecyzowanym jeszcze wówczas przeznaczeniu. Na to nałożyły się dążenia PZPN-u zmierzające do profesjonalizacji piłkarskiej ekstraklasy. Nowe przepisy wprowadzone przez związek nakazywały przekształcenie stowarzyszeń sportowych (jakimi była większość klubów) w sportowe spółki akcyjne. W odpowiedzi na to w Szczecinie wymyślono rzecz następującą: trzeba założyć spółkę, której udziałowcami będą miasto, stowarzyszenie Pogoń i zewnętrzny inwestor. Ten ostatni będzie miał większościowe udziały, ale też na niego spadnie ciężar finansowania ligowego zespołu. By ów inwestor mógł zarabiać, miał dostać 8,7 ha gruntów przylegających do stadionu. Układ był czytelny, a dla potencjalnego inwestora zachęcający...

Zapraszamy do przeczytania całego tekstu oraz zamieszczenia swoich komentarzy.

Cały reportaż


     źródło:  Gazeta Wyborcza      autor  mich@l



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności