|
środa, 15 stycznia 2003 r., godz: 10:28
Pogoń w szybkim tempie zmierza ku drugiej lidze. Aktualni właściciele nie doszli do porozumienia z władzami Szczecina w sprawie działek, ale nadal całą winą za zaistniałą sytuację obarczają miejskich urzędników i byłych zawodników, którzy nie zostali latem w Pogoni. Ci ostatni nie zgadzają się jednak na role kozłów ofiarnych. - Pan Piotr Werner oskarża mnie o rozmaite historie, tymczasem wraz ze swym pryncypałem, Lesem Gondorem, nic dla Pogoni nie zrobili. Spuszczą klub do drugiej ligi i wyjadą ze Szczecina. Jeden na Śląsk, drugi - do Gorzowa i znów zajmie się żużlem - stwierdził najlepszy strzelec w historii klubu, Robert Dymkowski, obecnie grający w Widzewie. - Tymczasem ja grałem w Pogoni 12 lat. W pierwszej i drugiej lidze zdobyłem dla niej 113 goli. I nie chciałem zmieniać klubu. Tyle tylko, że zamiast powiedzieć: dziękuję, zaproponowano mi taki kontrakt, żebym się na te występy nie zgodził. A wiem, że obcokrajowcy, którzy grają dotąd w Szczecinie mają wyższe kontrakty niż ja w najlepszym okresie dla klubu. Inna sprawa, że pewnie i tak nie zobaczą tych pieniędzy. - Z żalem odchodziłem z Pogoni. Nie chciałem jednak czekać na finał rozmów ludzi Gondora z miastem. Bo oni z góry założyli, że futbol jest nieważny, na co pierwszym dowodem było zwolnienie trenera Mariusza Kurasa - dodał Paweł Drumlak, obecnie gracz Zagłębia Lubin. - Moja aklimatyzacja na Dolnym Śląsku nie przebiegała jesienią najlepiej, ale nie miałem po co zostawać w Szczecinie. Nowi właściciele nawet nie zadali sobie trudu, żeby się ze mną spotkać. A zamiast w piłkarzy zainwestowali w... meble. Gdy odchodziłem w gabinecie dyrektora były krzesła. Teraz są bardzo wygodne i kosztowne sofy. To Gondor i Werner są grabarzami Pogoni, a na siłę próbują znaleźć wspólników wśród piłkarzy.
źródło: Przegląd Sportowy
mich@l
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||