|
wtorek, 14 stycznia 2003 r., godz: 00:22
Niedawno w obliczu kryzysu, jaki dotknął Pogoń, pojawiło się wiele spekulacji, jak uratować szczeciński klub. Mówiono o kolejnej transakcji z Bekdasem. Od blisko miesiąca trwa ożywiona dyskusja na temat sposobu ratowania szczecińskiej Pogoni. Jej obecny prezes Les Gondor nie ma zamiaru wydawać kolejnych pieniędzy na utrzymanie klubu. Czeka na wydzierżawienie Sportowej Spółce Akcyjnej "Pogoń" przez gminę Szczecin 18 ha gruntów wokół stadionu przy ul. Twardowskiego. Na tych działkach mają powstać inwestycje spółki o charakterze rekreacyjno-komercyjnym, a część zysku z nich miałaby być przekazana na finansowanie drużyny Pogoni. Sytuacja wydaje się jednak beznadziejna. W piątek podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta poświęconej Pogoni radni zobligowali prezydenta Mariana Jurczyka do podjęcia najdalej do 20 stycznia decyzji, czy miasto wydzierżawi spółce grunty. Jeśli tego nie uczyni, powinien przedstawić alternatywne rozwiązanie. Jednak wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie do porozumienia miasta z Gondorem. Jakie są zatem alternatywy? Wymieniano już kilka. Rozwiązanie spółki przez miasto w wypadku, gdyby Svenska Door (główny udziałowiec SSA Pogoń), a w przeszłości Mat Trade nie przekazały przez dwa lata po 7 mln zł na sportową działalność Pogoni. Niedawno Polski Związek Piłki Nożnej zmienił przepis mówiący o tym, że w rozgrywkach ekstraklasy mogą brać udział tylko drużyny wystawiane przez Sportowe Spółki Akcyjne. W przypadku rozwiązania spółki i przejęcia przez gminę Szczecin praw, jakie wniosło Stowarzyszenie MKS Pogoń do SSA Pogoń, w rozgrywkach mogłoby uczestniczyć właśnie stowarzyszenie, na co zezwala piłkarska centrala, ale wówczas musiałoby przejąć także całe zadłużenie klubu. Inną możliwością ma być tworzenie nowej Pogoni, np. poprzez fuzje z którymś z regionalnych klubów, na co jednak nie chcą zgodzić się kibice. Pojawił się także pomysł odkupienia udziałów Mat Trade, za które Gondor nie zapłacił jeszcze Bekdasowi i w ten sposób wejście do spółki. Obecny prezes Pogoni kupił od byłego na razie blisko połowę z 94 proc. udziałów Mat Trade. - Resztę też kupi. Zapłaci, mam na to weksle, poręczenia i zastawy hipoteczne - stwierdził spokojnie Sabri Bekdas. To kwota 16 mln zł. Bekdas przyznał, że Gondor spóźnia się z dalszą spłatą, ale on sam jest w stanie odroczyć mu termin dalszej płatności. Zatem Gondor jest skazany na Pogoń? Wydaje się, że w chwili obecnej tak. Złożył zabezpieczenia majątkowe dotyczące transakcji z Bekdasem i aby nie stracić, musi dążyć do porozumienia z gminą i uruchomić inwestycje. Także to wydaje się przesłaniać mu nadrzędny interes, jaki przyświecał powoływaniu SSA Pogoń, czyli dobro drużyny Pogoni. W czwartek, podczas bezproduktywnej debaty telewizyjnej poświęconej przyszłości szczecińskiego klubu, obecny prezes przypomniał, że na piłce się nie zna. Zatem nie jest dziwne, że nie obchodzi go los drużyny, która nie trenuje.
źródło: Gazeta Wyborcza
mich@l
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||