|
piątek, 10 stycznia 2003 r., godz: 20:00
Nadzwyczajne posiedzenie Rady Miasta nic nie zmieniło. Sytuacja Pogoni nie zmieniła się nawet o pół stopnia.
Prezydent Jurczyk zapowiedział, że w ciągu najbliższego tygodnia nie zostaną podpisane żadne umowy, gdyż dowiedział się o nowych sprawach, o których do tej pory nie wiedział. Sprawami tymi są protesty Rady Osiedla Pogodno i kupców. Zastanawia fakt, że poza Jurczykiem o sprzeciwie tych dwóch gron wiedział prawie cały Szczecin...Posiedzenie rozpoczęło się wystąpieniem prezydenta Szczecina, który powiedział, że zależy mu na jak najszybszym załatwieniu sprawy, a sprawa Pogoni powinna być załatwiona już wiele miesięcy temu. Stwierdzeniem „Zrobię wszystko, aby Pogoń istniała, ale nie kosztem ludzi, którzy są bez pracy. Proszę o szersze spojrzenie na sytuacje prezydenta” dał do zrozumienia, że nie będzie łatwo. Po prezydencie głos zabrał Marek Mikołajczyk, mecenas z grupy negocjacyjnej ze strony miasta. Przedstawił on w skrócie historię Pogoni od 1998 roku, czyli od momentu zabrania jej giełdy samochodowej. Powiedział on, że koniec negocjacji jest już bliski, a miasto, jako strona w negocjacjach, nie może już, w ramach prawa, dać spółce SSA Pogoń więcej. Po tych dwóch wystąpieniach zaczęła się półtoragodzinna dyskusja, która przypominała raczej kłótnię starszych pani spod kościoła, które o problemach Pogoni przeczytały w jakimś kobiecym piśmie. Z sali padały pytania typu „Czy prezesem Pogoni jest Gondor, czy Bekdas?”, „Czy po podpisaniu umów spółka będzie prowadzić grupy młodzieżowe?”, „Czy Gondor zapewni, że Pogoń znajdzie się w pierwszej czwórce pierwszej ligi?”!! Wszystko to wyglądało strasznie i nie dawało nadziei na pomyślne rozwiązanie problemu. Na dzisiejszej Radzie Miasta reprezentowani byli również kibice Pogoni. Wystosowana została propozycja zgłoszenia Pogoni Szczecin do rozgrywek B - klasy. Przedstawiciel kibiców prosił zebranych radnych o nie zabieranie im tlenu, jakim jest dla nich szczeciński klub. Słowami „Nie ważcie się podpisywać umów, jeżeli nie zostaną zapewnione interesy sportowe klub” zażądał rozsądnego działania. Pierwsza tura sesji zakończyła się o godzinie 14.45. Wiadome wtedy już było, że i tym razem cierpliwość kibiców wystawiona zostanie na próbę. W drugiej części obrad prezesa Gondora nie było już na sali, gdyż musiał się on udać do Berlina na lotnisko, skąd samolotem miał lecieć załatwiać sprawy biznesowe. W najbliższy wtorek prezydent Jurczyk spotka się z przedstawicielami Rady Osiedla Pogodno i kupców. Po tym spotkaniu będzie wiadomo trochę więcej, ale już dziś wiadomo, że nic z tego nie wyjdzie dobrego, bo my, inaczej niż pan Jurczyk znamy zdanie tych ludzi... Czekamy na Wasze opinie dot. sytuacja Pogoni a także bezczynności Miasta
foto: Agencja Gazeta źródło: własne
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||