|
piątek, 29 listopada 2002 r., godz: 14:15
- Grając w Pogoni, przeżył pan już kilka zarządów i kilkakrotną zmianę warty we władzach. Jak ocenia pan obecnych szefów klubu? - Wolałbym się na ten temat nie wypowiadać. Powiem coś nie tak i stracę pracę. Poza czasami Sabriego Bekdasa, sprawy finansowe w klubie były na tym samym poziomie. Organizacyjnie też to tak samo wyglądało. - Sytuacja jest bardzo trudna. Co zrobić, ze by ją zmienić? - Bardzo przeżywamy to co się dzieje. Słabe wyniki i małą zdobycz punktową. Trzeba zakasać rękawy, wziąć się do roboty. Uważam, że jeszcze nie wszystko stracone. Widzę cień szansy na utrzymanie się w I lidze. - To jednak dopiero wiosną. Teraz czeka was jeszcze rewanżowa potyczka w Pucharze Polski z Radomskiem. Jak podchodzicie do tego meczu? - Może wreszcie w tym spotkaniu nastąpi przełamanie i na koniec jesiennych rozgrywek powieje w klubie trochę optymizmu. Czekamy na to już bardzo długo. - Pogoń ma szansę awansować do półfinału tych rozgrywek, a potem ewentualnie do finału. Czy zatem za rok drugoligowy zespół zagra w europejskich pucharach? - Wyjątkowo w tym roku lepiej wiedzie nam się w rozgrywkach pucharowych niż w lidze. Dotychczas zazwyczaj było odwrotnie. Awans do pucharów i spadek z ligi byłby jednak najlepszym z najczarniejszych scenariuszy. Osobiście wolę zostać w ekstraklasie i nie grać na europejskich boiskach. foto: Pogoń On-Line; Leszek Pokładowskim po jednym z meczów udziela wywiadu. źródło: PS
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||