|
sobota, 9 listopada 2002 r., godz: 20:02
Pogoń: Olszewski - Copik, Romaniuk, Pokładowski (76-Witkowski), Adżem, Biliński, Radziwon (80-Żebrowski), Dubiela, Chifon (63-Saranovic), Pawlak, Kosmalski Lech: Tyrajski - Kryger, Bosacki, Wójcik, Lewandowski, Jacek, Czereszewski, Remień, Przysiuda (64-Bugaj), Reiss, Ślusarski Bramka: Bartosz Ślusarski - 13. minuta Żółte kartki: Tomasz Copik, Edin Saranovic (Pogoń); Tyrajski, Lewandowski (Lech) Sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów) Widzów: 7000Pogoń przegrała po dość przeciętnym meczu z Lechem Poznań 1:0. Bramkę zdobył Ślusarski (głową, po podaniu Krygiela) w 13 minucie. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych obie drużyny rozpoczęły mecz w pełni zmobilizowane. Niestety padający śnieg i deszcz oraz śliska murawa sprawiły, że rzadko która akcja kończyła się strzałem na bramkę. W 10 min uderzenia z dystansu próbował Jacek Kosmalski, poślizgnął się jednak kopiąc piłkę i ta przeleciała wysoko nad poprzeczką. Dwie minuty później po długim podaniu Waldemara Krygera i błędzie szczecińskich obrońców piłkę do bramki portowców skierował Bartosz Ślusarski.W 21 min obrońcy Pogoni popełnili kolejny błąd i Ślusarski miał okazję na zdobycie drugiej bramki. Jednak uderzona przez niego piłka trafiła wprost w ręce bramkarza. W 24 min piłkarze Pogoni oddali pierwszy celny strzał na bramkę Lecha. Uderzoną przez Radosława Bilińskiego piłkę z łatwością opanował Norbert Tyrajski. Po zmianie stron portowcy przejęli inicjatywę i nasilili ataki na bramkę Lecha. W 49 min w polu bramkowym upadł próbujący strzelać Tomasz Romaniuk. Piłkę z linii bramkowej wybili obrońcy Lecha. Większość ataków Pogoni w tej części gry kończyła się niecelnymi strzałami lub interwencją graczy Lecha, którzy skupili się na grze obronnej. W 72 min Piotr Dubiela miał najdogodniejszą w tym spotkaniu sytuację na zdobycie gola dla Pogoni. Po jego strzale z ostrego kąta piłka minimalnie minęła słupek bramki Tyrajskiego. Chwilę później goście przeprowadzili jeden z nielicznych kontrataków i o szczęściu mogli mówić portowcy, gdyż po kolejnym złym zagraniu obrony piłka uderzona przez Artura Bugaja przeleciała tuż ponad poprzeczką. W 80 min doszło do zamieszek na stadionie (o tym w newsie wyżej). W 85 min słupek uratował portowców przed stratą drugiej bramki, a okazje do jej zdobycia miał po raz kolejny Artur Bugaj. foto: Pogoń On-Line; Zdjęcia ze wczorajszego meczu - kliknij na miniaturkę aby zobaczyć powiększenie. źródło: własne, PAP
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||