|
niedziela, 27 października 2002 r., godz: 20:34
- Zamiast odbić się od dna, silnie na nim kotwiczycie. Gorzej już chyba być nie może? - Oczywiście nie tak miało być. Liczyliśmy na to, że ostatnie mecze u siebie wygramy i odrobimy stratę punktową. Nie udało się. I chyba mniej ważny jest tu rozmiar porażki niż fakt, że przegraliśmy. Mogliśmy przegrać wyżej, a kolejne gole byłyby tylko konsekwencją naszej fatalnej gry. - Dziś obrona Pogoni zagrała fatalnie. Ale w ataku też jesteście niemal bezradni. - Nie mamy snajpera, który wykańczałby akcje. Natomiast już zupełnie podcięła nam skrzydła bramka na 1:2. Wtedy zupełnie przestało nam cokolwiek wychodzić. - Po raz kolejny zdarza się, że tracicie gola i głowę, miotając się później bezradnie na boisku. - Nie wiem, skąd się to bierze. Musimy spokojnie siąść, przeanalizować materiał wideo i powiedzieć sobie prosto w twarz, kto zawinił, by później nie było takich wpadek. A zawiniła cała drużyna, więc nikt nie może chować głowy w piasek. - Wcześniej wspomniał Pan, że mieliście zdobywać punkty właśnie w tych ostatnich meczach na własnym boisku. Przegraliście z przeciętną Wisłą i myślę, że nie będziecie w stanie wygrać z taką grą z Lechem czy Ruchem. - A ja uważam, że będziemy mieli więcej punktów niż pięć i nie uciekną nam drużyny, z którymi bezpośrednio będziemy walczyć o utrzymanie. Im też punktów raczej nie przybywa. foto: Pogoń On-Line; Leszek Pokładowski źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||