www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
  Gryf
Aktualności
czwartek, 17 października 2002 r., godz: 18:10
Wolę nie ryzykować wczesnego powrotu i wejść za szybko do gry, bo to - jak pokazuje wiele przykładów moich kolegów - może skończyć się w opłakany sposób - tłumaczy kapitan Pogoni Dariusz Dźwigała. Ale i bez niego portowcy jadą do stolicy pełni optymizmu.
Polonia przechodzi bowiem poważny kryzys, a szczecinianie, grając już w tym sezonie w Warszawie, zremisowali z Legią. Od tamtego czasu są w coraz lepszej formie. To wszystko może przemawiać za Pogonią. Tym bardziej że drużyna mimo zawirowań wokół klubu i osoby jego prezesa Lesa Gondora przygotowywała się do meczu bez większych przeszkód.
Gondor nadal stawia gminę Szczecin pod ścianą, żądając od niej ustępstw przy podpisaniu umów dzierżawy na grunty wokół stadionu Pogoni, na których w przyszłości SSA Pogoń ma prowadzić swoje inwestycje. Zarząd miasta chce jednak w umowach zabezpieczyć interesy drużyny. Rozmowy trwają.
Dwa tygodnie piłkarze Pogoni wykorzystali głównie na podleczenie urazów i zgranie. Choć przegrali u siebie sparing z Groclinem Grodzisk 2:4, to jednak z tego meczu zadowolony był trener portowców Jerzy Wyrobek, bowiem w spotkaniu z mocnym rywalem mógł wypróbować zawodników rezerwowych. Jedyne zmartwienie szkoleniowców Pogoni to kontuzja Admira Adżema, która może go wykluczyć z sobotniego pojedynku. Jednak na razie nic nie jest przesądzone do końca.
- Gdyby Admir nie mógł zagrać, byłaby to ogromna strata - uważa Janusz Gałuszka, asystent trenera Wyrobka.
Drugim znaczącym osłabieniem będzie brak Bartosza Partyki. Do nieobecności kontuzjowanych Dariusza Dźwigały i Pawła Sobczaka kibice zdążyli się już powoli przyzwyczaić. Jednak po stracie Dźwigały Pogoń praktycznie została pozbawiona rozgrywającego. Z konieczności Radosław Bilński, który miał kierować grą portowców, występuje na pozycji Dźwigały, czyli w obronie. Sam Dźwigała ma uszkodzone więzadła kolanowe. Przeszedł operację, a teraz dochodzi do zdrowia w rodzinnej Warszawie.
- Mam jeszcze opuchliznę po operacji. Chodzę dwa razy dziennie na rehabilitację. Staram się także ćwiczyć w domu. Idzie coraz lepiej, ale na razie nie mogę wznowić normalnych treningów - mówi kapitan Pogoni. Jednak jest mało prawdopodobne, że wróci do gry jeszcze w rundzie jesiennej. - Wolę nie ryzykować wczesnego powrotu i wejść za szybko do gry, bo to - jak pokazuje wiele przykładów moich kolegów - może skończyć się w opłakany sposób - tłumaczy.
Jako rozgrywający może wystąpić Michał Stolarz, który ostatnio jest w wysokiej formie, co udowodnił w meczu z Dospelem Katowice. Dwa tygodnie odpoczynku powinny też pozwolić całkowicie dojść do siebie Rafałowi Pawlakowi, który po kontuzji zagrał w meczu z katowiczanami. Jednak we wcześniejszych spotkaniach udowodnił, że bardziej jest przydatny jako zawodnik ofensywny i defensywny.
Wydaje się, że wyjściem z sytuacji byłby powrót Tomasza Romaniuka na pozycję stopera. Występował już na niej, jednak grał ryzykownie, na pograniczu faulu, często narażając zespół na osłabienie. Jeśli zagra ostatniego obrońcę, wówczas Biliński będzie mógł się zająć poprowadzeniem gry.

     źródło:  GW      autor  Mały



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2026   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności