|
piątek, 20 września 2002 r., godz: 15:37
W środę na treningu Dariusz Dźwigała doznał bolesnego urazu. Szybko się okazało, że kontuzja jest na tyle poważna, że doświadczony pomocnik nie zagra już do końca rundy. - Mieliśmy ćwiczenia jeden na jednego - opowiada dla "Przeglądu Sportowego" Dźwigała. - W pewnym momencie Jacek Kosmalski "wpierniczył się" we mnie z kolanem. Myślałem, że urwał mi nogę. Ból był nieznośny, bo zerwałem wiązadła poboczne. Noga wylądowała w gipsie i to tuż przed arcyważnym meczem z KSZO Ostrowiec Św. Czeka mnie przerwa co najmniej czteromiesięczna. Chciałem być blisko rodziny, która jest w Warszawie, i pewnie teraz tak się stanie. Jednak nie sądziłem, że nastąpi to takim kosztem - powiedział załamany zawodnik. - Dziś będę mógł tylko kibicować kolegom. Spotkanie z KSZO będzie prawdziwą walką o życie. Liczy się zwycięstwo, nieważne w jakim stylu. Trzy punkty pozwolą nam na nawiązanie walki o utrzymanie. Jeżeli nie wygramy tego spotkania, może być naprawdę źle -. zakończył Dźwigała.Na szczęście dla "Portowców" pozostali gracze są zdrowi i gotowi do gry. Nikt nie cierpi za żółte kartki. Szczecinianie zapowiadają walkę do upadłego. Porażka z Wisłą Kraków była wkalkulowana w "rozkład jazdy", ale na pewno nie jest wkalkulowana ewentualna strata punktów z drużyną z Ostrowca.
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||