|
piątek, 13 września 2002 r., godz: 15:59
- Zamierzam zaprosić chłopaków na grilla, by przy ognisku i kiełbaskach wspólnie porozmawiać, ustalić pewne kwestie - wyjaśnia Wyrobek, który po rozstaniu z Zagłębiem Lubin był bezrobotny. - Ten mecz z ŁKS wiele zmienił w psychice graczy. Znów zagościł u nich uśmiech na twarzy, chłopcy zaczynają powoli wierzyć w swoje siły. Psychika jest bardzo ważna, na niej wiele rzeczy można zbudować.
- W Łodzi wybiegła na boisko zupełnie inna Pogoń. I nie chodzi wyłącznie o zmiany w składzie, ale także sposób gry. - Najważniejsze, że Pogoń zaczęła strzelać bramki, wcześniej były z tym problemy. W bramce pokazał się Rafał Kopaniecki, z kolei na ostatnim stoperze ustawiłem Tomka Copika. Do pomocy wprowadziłem Michała Stolarza, zaś Rafał Pawlak zagrał na całkiem innej pozycji. Nowym graczem był Bartosz Partyka. Ostatnio występował on w Niemczech i został sprowadzony jeszcze za czasów mojego poprzednika. W Łodzi były akcje i bramki, gra zespołu zaczęła się układać. Ale to dopiero początek, niemniej trzeba się cieszyć z tego, co jest. - Czy kontaktował się pan z Albinem Mikulskim, który ma spory zasób wiedzy o poszczególnych graczach Pogoni? - Albin zachował się wspaniale i przekazał mi wszystkie informacje o drużynie. Nic nie ukrywał, odbyliśmy szczerą rozmowę. I za to jestem mu wdzięczny. Obaj znamy się z Ruchu Chorzów, przyjaźnimy się, więc to samo bym zrobił, gdyby to Albin poprosił mnie o pomoc. On zawsze będzie miłym gościem w moim domu. - O ile wiemy, to jeszcze nie podpisał pan nowego kontraktu? - Nie było czasu, by go podpisać, ale te sprawy mają być później załatwione. Ja zawsze żartuję, że jestem trenerem w danym klubie tak długo, jak długo będę się podobał działaczom. Po Lubinie odpoczywałem, czekałem na oferty i się doczekałem. - Jakie cele postawiło przed panem kierownictwo Pogoni? W Szczecinie jest pan zupełnie nową postacią, dopiero poznaje pan miejscowe środowisko. To nie ułatwia pracy. - Chcemy tych punkcików uzbierać jak najwięcej, by zakończyć pierwszą rundę w środku tabeli. Chciałbym mieć komfort pracy, ale on bywa wtedy, gdy jest dużo punktów na koncie. Szczecin znam z wcześniejszych wizyt w roli piłkarza Ruchu i trenera. Bardzo liczę na wsparcie wspaniałych kibiców Pogoni, którzy potrafią pomóc drużynie w trudnych chwilach. Myślę, że się na nich nie zawiodę. - W Ustroniu bywał pan wcześniej jako trener Odry Wodzisław, więc można mówić o ulubionym zakątku Jerzego Wyrobku... - Mamy tutaj dobrą bazę wypadową, nie było zresztą sensu wracać do Szczecina. Po meczu w Łodzi czeka nas ligowa gra w Krakowie. Na potyczkę z Wisłą pojedziemy wprost z Ustronia. foto: Agencja Gazeta źródło: Przegląd Sportowy
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||